Włodzimierz Wojtyś nie żyje. Jako operator dźwięku pracował przez kilkadziesiąt lat w Telewizji Polskiej. Wiadomości TVP poinformowały o jego śmierci w pożegnalnym materiale w środę 29 marca. Wojtyś miał 91 lat.
- Jako 12-letni chłopiec uczestniczył w Powstaniu Warszawskim z ramienia Szarych Szeregów na Starówce, zaopatrując dzielnicę w żywność – przypomniała telewizja tragiczną młodość Wojtysia.
Włodzimierz Wojtyś nie żyje. Operator dźwięku TVP miał 91 lat
W TVP zaczynał jeszcze w czasach PRL. Zajmował się realizacją dźwiękową materiałów do "Dziennika Telewizyjnego", a także transmisjami z najważniejszych festiwali muzycznych i zawodów sportowych. Przynależał do Stowarzyszenia Filmowców Polskich, przez które również został pożegnany. "Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 5 kwietnia o godz.11.20 w Kościele (Drewnianym) św. Wincentego à Paulo, (przy) ulicy św. Wincentego 83, po czym nastąpi odprowadzenie na cmentarz Bródnowski" – czytamy na stronie SFP.
- Pierwsze magnetofony ważyły 20 kg i były zamontowane w ciężarówkach, którymi jechało się na zdjęcia, przeważnie na poligon – wspominał swoje początki w branży Włodzimierz Wojtyś. - Miałem stracha, gdy siedząc z mikrofonem na motocyklu, plecami do kierującego nim kaskadera, widziałem tuż przed sobą rozpędzony peleton kolarzy – opowiadał natomiast o kulisach relacji sportowych Wojtyś, cytowany przez Stowarzyszenie. Z telewizyjnym mikrofonem zwiedził kawał świata – był m.in. na Litwie, Łotwie, w Estonii, Hiszpanii, Kolumbii, krajach afrykańskich, wielokrotnie na Kubie.
RadioZET.pl/Wiadomości TVP/Sfp.org.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET