`

Woda w polskim jeziorze odsłoniła ruiny wsi i coś jeszcze. "Wygląda strasznie"

2 min. czytania
18.02.2025 11:28
Obserwuj nas na Google

Niski poziom wody w Jeziorze Czorsztyńskim odsłonił ruiny i fundamenty domów dawnej wsi Maniowy. Miejscowość została wyburzona podczas budowy zapory w Niedzicy. To jednak nie wszystko, co można zobaczyć na dnie jeziora. Widok zasmuca.

widok na Jezioro Czorsztyńskie i zaporę
fot. MAREK ZAJDLER/East News
  • Niski poziom wody w Jeziorze Czorsztyńskim odsłonił ruiny dawnej wsi Maniowy
  • Woda odsłoniła także śmieci, co negatywnie komentują turyści
  • Topnienie śniegu w Tatrach powinno "odbudować" poziom zbiornika na wiosnę

Niski poziom wody w Jeziorze Czorsztyńskim odsłonił pozostałości dawnej wioski

Opadająca woda w Jeziorze Czorsztyńskim (woj. małopolskie) ujawniła ruiny budynków, fundamentów i fragment drogi. Kierownik działu hydrologicznego Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica inż. Jerzy Stypuła przekazał, że nie ma powodów do obaw. - Obecnie dopływy do zbiornika są na poziomie niemal 8,5 m sześciennego na sekundę, a odpływ z zapory wynosi 9 metrów sześciennych na sekundę. W historii notowaliśmy niższe przypływy, nawet 4,5 m sześciennego na sekundę - informował 13 lutego Polską Agencję Prasową.

Ekspert wyjaśnił, że zapora musi wypuszczać przynajmniej 9 metrów sześciennych wody na sekundę, co jest związane z funkcjonowaniem turbin prądotwórczych. Obecna wysokość lustra wody wynosi 525 m n.p.m., podczas gdy minimalny poziom piętrzenia to 510 m n.p.m. Na ogół poziom wody kształtuje się w Zbiorniku Czorsztyńskim na wysokości 528-529 m n.p.m.

Redakcja poleca

Według hydrologa zbiornik powinien "odbudować się" na wiosnę dzięki topnieniu śniegu w Tatrach. - Martwimy się jedynie o to, że jest susza i nie ma porządnej zimy z opadami śniegu, natomiast nie ma powodu do alarmu. To naturalny proces przyrodniczy i od 1997 roku, kiedy zbiornik został zapełniony, nie notowaliśmy alarmująco niskich poziomów - poinformował. Do tej pory najniższy poziom lustra wody w zbiorniku wynosił 514 m n.p.m. Ekspert przekazał, że w miarę możliwości wody będą piętrzone, aby zapewnić przeprawy promowe dla turystów latem oraz umożliwić flisackie spływy przełomem Dunajca. - Wiosna nie zapowiada się szczególnie mokro i jest obawa, żeby zbiornik odbudować do celów turystycznych - dodał.

Ruiny wsi Maniowy i śmieci

Na zdjęciach fotografa na profilu Fotokronika Podhale - Maciej Gębacz można zobaczyć, jak wyglądają ruiny dawnej wioski Maniowy, które odsłoniła woda. Niski poziom jeziora odsłonił także to, czego nikt oglądać nie chciał - stare opony, butelki czy wiadra i akcesoria wędkarzy. - Wygląda to strasznie. Czy nasz naród naprawdę nie umie utrzymać w czystości tego skrawka ziemi? Schowanie śmieci w wodzie, przysypanie ziemią, czy kamieniami nie załatwia sprawy. To przecież wyjdzie. Ludzie później jedzą pływające tu ryby, a one żyją w śmietniku, który im zgotowaliśmy - ubolewała turystka w rozmowie z portalem krakow.naszemiasto.pl.

Zbiornik Czorsztyński ma 9 km długości i średnio 1,3 km szerokości, a plany regulacji Dunajca sięgają jeszcze okresu przed I wojną światową. Ostatecznie budowę zbiornika wodnego i zapory w Niedzicy rozpoczęto pod koniec lat 60. XX wieku. Inwestycję ukończono w 1997 roku. Zalanie Doliny Dunajca doprowadziło do powstania Jeziora Czorsztyńskiego, w wyniku czego pod wodą zniknęła wieś Maniowy, a jej mieszkańców przesiedlono do nowo wybudowanej wsi nad brzegiem jeziora.

Źródło: Radio ZET/PAP/krakow.naszemiasto.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET