`

Wojskowe kolosy lawirowały między plażowiczami. "W lewo, w prawo, uważaj leżak"

2 min. czytania
21.06.2023 18:28
Obserwuj nas na Google

Turyści, którzy we wtorek wypoczywali na plaży w Dziwnowie zostali nagle zaskoczeni przez wojskowe pojazdy. Wiemy, że żołnierze wracali z ćwiczeń do bazy, i jak zapewnił rzecznik Grzegorz Lewandowski "zachowali szczególną ostrożność". - Wojsko musi ćwiczyć - argumentował.

Wojsko na plaży w Dziwnowie
fot. Twitter/Screen

W niemałym szoku byli turyści, którzy wypoczywali na plaży w Dziwnowie. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać jak pomiędzy leżakami i ręcznikami przejeżdżają wojskowe pojazdy gąsienicowe. Wśród internautów mnożą się pytania na temat tego zajścia.

Dziwnów. Wypoczynek turystów przerwały wojskowe pojazdy

Nagrania z plaży w Dziwnowie szybko zyskały popularność w mediach społecznościowych. Pierwsze pytanie, które postawili internauci brzmiało: Co wojskowe kolosy robiły na plaży? Okazuje się, że pojazdy wracały z poligonu do bazy. 

Wielu świadków mówiło w mediach, że jadące przez plażę z prędkością kilkudziesięciu kilometrów PTS-y (Pływające Transportery Samobieżne) sprawiły, że czuli się niekomfortowo. Jeden z turystów mówił, że kolosy przejechały zaledwie metr od leżaków. 

Nagrania z Dziwnowa budzą kontrowersje. "Wojsko musi ćwiczyć"

Na nagraniu, które przesłano do redakcji TVN24 słychać jak jedna z kobiet mówi: - Jeden nie widzi, drugi mu dyryguje "w lewo, w prawo, uważaj leżak!". - Najpierw zobaczyliśmy na morzu okręt desantowy, który płynął w stronę Świnoujścia. Potem usłyszeliśmy hałas. Bez żadnego ostrzeżenia, komunikatu, od strony Dziwnówka zobaczyliśmy jadące plażą "czołgi". Żołnierze wzajemnie się kierowali, lawirując między plażowiczami - mówił inny z turystów.

Do sytuacji odniósł się rzecznik wojskowy Grzegorz Lewandowski, który zapewnił, że przejazd był wcześniej ustalony z Urzędem Morskim i gminą Dziwnów. Podkreślił też, że operatorzy maszyn zachowali szczególną ostrożność podczas przemieszczania się po plażach publicznych. 

- Wojsko musi ćwiczyć i musi dostawać się na teren poligonów, dlatego takie przejazdy są konieczne. Alternatywnie można by było pomyśleć o wyłączeniu plaż na czas przejazdu wojska, ale to z pewnością spotkałoby się z niezadowoleniem turystów i mogłoby wywołać więcej zamieszania - ocenił Lewandowski.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET