`

Wraca sprawa Izabeli z Pszczyny. Sąd zadecyduje o przyszłości lekarzy

2 min. czytania
24.02.2026 09:00
Obserwuj nas na Google

We wtorek odbędzie się rozprawa odwoławcza w sprawie śmierci Izabeli z Pszczyny. Sąd Rejonowy nieprawomocnie uznał lekarzy za winnych narażenia życia pacjentki. Sąd Okręgowy w Katowicach zadecyduje o przyszłości medyków.

Rozprawa w sprawie śmierci Izy z Pszczyny
fot. Wojtek Laski/East News/Tomasz Kawka/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono lekarzom związanym ze śmiercią Izabeli z Pszczyny.
  • Dlaczego śmierć kobiety wywołała protesty przeciwko przepisom aborcyjnym.
  • Które środki wdrożono w szpitalu po tragedii.

Tragedia z Pszczyny ponownie na wokandzie sądu

We wtorek odbędzie się rozprawa odwoławcza dotycząca tragicznej śmierci Izabeli z Pszczyny. W lipcu ubiegłego roku Sąd Rejonowy uznał lekarzy za winnych narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia oraz w jednym przypadku za nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Proces dotyczył trzech lekarzy związanych ze sprawowaniem opieki nad ciężarną pacjentką, która zmarła w wyniku wstrząsu septycznego w 2021 roku.

Wyrok I instancji przewidywał m.in. zawieszenie praw wykonywania zawodu, bezwzględne kary więzienia oraz wysokie grzywny dla lekarzy. Jeden z lekarzy został skazany na rok więzienia w zawieszeniu, dwaj inni na bezwzględne kary, na rok i trzy miesiące oraz rok i sześć miesięcy. Skazani zostali też obciążeni kosztami postępowania. Wyrok po posiedzeniu z wyłączeniem jawności jest nieprawomocny.

Redakcja poleca

Polska poruszona historią Izabeli

Izabela zgłosiła się do pszczyńskiego szpitala po odejściu wód płodowych w 22. tygodniu ciąży. Pod opieką medyczną doszło do tragicznego zgonu w wyniku wstrząsu septycznego, czego bezpośrednią przyczyną było zaniechanie właściwego postępowania leczniczego. Według rodziny zbyt długie zwlekanie z zakończeniem ciąży przyczyniło się do śmierci kobiety, która pozostawiła kilkuletnią córkę. Przeprowadzona przez NFZ kontrola wykazała liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu i organizacji szpitala. Rezultatem były m.in. nałożenie na placówkę wysokiej kary finansowej.

Śmierć Izabeli wywołała falę protestów przeciwko obowiązującym przepisom dotyczącym aborcji, które miały miejsce w całym kraju pod hasłem "Ani jednej więcej". Wiązało się to z szeroką dyskusją nad regulacjami związanymi z prawami pacjentów oraz standardami opieki zdrowotnej w Polsce. Akt oskarżenia został skierowany do sądu w listopadzie 2023 roku, a zarzuty wobec lekarzy obejmowały m.in. zaniechanie odpowiednich procedur diagnostyczno-terapeutycznych.

Pomimo podejmowanych środków, zarząd szpitala utrzymywał, iż wszystkie podejmowane decyzje były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Doszło jednak do zmian w funkcjonowaniu placówki. Przeprowadzono dodatkowe szkolenia dla personelu i rozszerzono procedury bezpieczeństwa. W dodatku zawieszono kontrakty dwóch lekarzy, którzy pełnili dyżur w chwili śmierci kobiety. W 2023 roku doszło do ugody pomiędzy rodziną zmarłej a ubezpieczycielem szpitala, jednak jej szczegóły pozostały poufne.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET