`

Wraca sprawa wypadku z udziałem Beaty Szydło. Jest ruch prokuratury

3 min. czytania
03.02.2025 21:21
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu podjęła na nowo umorzone w 2017 roku śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów i prokuratorów, którzy wykonywali czynności od 10 do 11 lutego 2017 r. w Oświęcimiu po wypadku z udziałem ówczesnej premier Beaty Szydło.

Szydło
fot. Łukasz Kalinowski/East News, Anita Walczewska/East News
  • Po kilku latach wraca sprawa wypadku samochodowego z 2017 roku z udziałem ówczesnej szefowej rządu Beaty Szydło
  • Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu podjęła na nowo umorzone śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów i prokuratorów
  • Przedstawiciel prokuratury poinformował, którym wątkom w tej sprawie przyjrzą się teraz śledczy

Wraca sprawa wypadku z udziałem Beaty Szydło. Jest ruch prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu podjęła na nowo umorzone w 2017 r. śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów i prokuratorów, którzy wykonywali czynności od 10 do 11 lutego 2017 r. w Oświęcimiu po wypadku z udziałem ówczesnej premierki Beaty Szydło. O szczegółach poinformował w poniedziałek rzecznik tej prokuratury prok. Andrzej Dubiel.

Jak przekazał, w podjętym na nowo śledztwie prokuratura zbada sprawę nieobjęcia przez prokuratorów kierownictwa nad wykonywanymi na miejscu zdarzenia czynnościami, bezzasadnego zatrzymania Sebastiana K. w dniu 10 lutego 2017 roku oraz niezasadnego przedstawienia mu następnego dnia w trybie wykonywania "czynności w wypadkach nie cierpiących zwłoki", zarzutu popełnienia przestępstwa nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

Redakcja poleca

Jak zaznaczył prokurator, tymi czynnościami funkcjonariusze publiczni działali na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego Sebastiana K. Dodał też, że podjęcie na nowo umorzonego wcześniej śledztwa w tej sprawie zarekomendowała Prokuratura Krajowa w styczniowym raporcie z audytu postępowań z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy z lat 2016-2023.

Prokuratura wcześniej umorzyła śledztwo. Dlaczego?

Tarnobrzeska prokuratura śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez policjantów i prokuratorów pracujących przy sprawie wypadku z udziałem premier Szydło przejęła w czerwcu 2017 r. od Prokuratury Okręgowej w Kielcach, która wszczęła je po zawiadomieniu posłów PO: Cezarego Tomczyka i Agnieszki Pomaski. Postępowanie miało wyjaśnić okoliczności "związane z bezpodstawnie wykonanymi - zdaniem zawiadamiających - czynnościami z udziałem kierowcy fiata, nieprawidłowym zachowaniem prokuratorów obecnych na miejscu zdarzenia oraz z kwestią dostępu adwokata do zatrzymanego w momencie zatrzymania - bezpośrednio po czynnościach na miejscu zdarzenia".

Tarnobrzeska prokuratura umorzyła postępowanie z powodu "braku potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym w toku postępowania zarzutów, jakie zostały sformułowane w pisemnym zawiadomieniu" posłów PO. - Nie ujawniono żadnych okoliczności, które wskazywałyby na przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w tej sprawie, co zarzucali policjantom i prokuratorom zawiadamiający w pisemnym zawiadomieniu - mówił wówczas w rozmowie z PAP prok. Dubiel.

Wypadek z udziałem B. Szydło. Co się wydarzyło w lutym 2017 roku w Oświęcimiu?

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premierki Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento. Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. Wskutek zdarzenia poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premierki.

Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia. Prokuratura oskarżyła kierowcę fiata seicento o nieumyślne spowodowanie wypadku. W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku.

W lipcu 2020 r. oświęcimski sąd rejonowy uznał, że kierowca fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na jeden rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok dla kierowcy fiata.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET