`

Nie żyje motorniczy, który brał udział w zderzeniu tramwajów. "Był wspaniałym kolegą"

2 min. czytania
18.03.2025 17:00
Obserwuj nas na Google

Nie żyje motorniczy, który na początku marca zasłabł i wjechał w tył tramwaju na placu Dominikańskim we Wrocławiu. O jego śmierci poinformowało MPK Wrocław w zamieszczonym komunikacie. Mężczyzna miał 56 lat. Pogrzeb odbędzie się 24 marca. 

Wypadek we Wrocławiu
fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia
  • Na początku marca doszło do zderzenia tramwajów na placu Dominikańskim we Wrocławiu 
  • Sześciu pasażerów zostało lekko rannych, do szpitala trafił również motorniczy, pan Grzegorz 
  • W poniedziałek MPK Wrocław poinformowało o śmierci mężczyzny

Zderzenie tramwajów na pl. Dominikańskim we Wrocławiu. Nie żyje motorniczy

4 marca  placu Dominikańskim we Wrocławiu we wtorek doszło do zderzenia tramwajów. Ranni zostali pasażerowie i motorniczy. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że motorniczy jadący za poprzedzającym go tramwajem zasłabł i wjechał w tył drugiego pojazdu - przekazał wówczas Daniel Misiek z MPK Wrocław. Kierowcę tramwaju, a także jedną z poszkodowanych pasażerek zabrano do szpitala. W poniedziałek Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu poinformowało o śmierci motorniczego.

"Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci naszego motorniczego, Pana Grzegorza. Łączymy się w bólu z Jego bliskimi, składając wyrazy współczucia. Uroczystość pogrzebowa rozpocznie się w dniu 24 marca 2025 r. o godz. 10:00 w kaplicy cmentarza komunalnego przy ul. Osobowickiej 59" - poinformowało MPK Wrocław. Pod wpisem pojawiły się wyrazy współczucia i kondolencje. "Wyrazy głębokiego współczucia dla rodzin. Grzesiu był wspaniałym kolegą. Będzie go nam bardzo brakowało" - napisała pani Elżbieta. "Dobrze się pracowało razem na VI, pozostają wspomnienia, a rzeka czasu płynie dalej" - dodał pan Tomasz. "Grzesiu, jesteś legendą w MPK. Spoczywaj w spokoju" - skomentował pan Adam. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET