Łukasz Schreiber pozywa Rafała Bruskiego. "Kolejne nieuczciwe ataki"
Łukasz Schreiber złożył pozew w trybie wyborczym przeciwko Rafałowi Bruskiemu. To efekt słów prezydenta Bydgoszczy wypowiedzianych w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", dotyczących pomysłu komitetu Bydgoskiej Prawicy na darmową komunikację miejską.
Łukasz Schreiber we wtorek wieczorem poinformował o złożeniu pozwu w trybie wyborczym przeciwko Rafałowi Bruskiemu. Obaj są kandydatami na prezydenta Bydgoszczy w wyborach samorządowych 2024. "Nie możemy godzić się na kolejne nieuczciwe ataki ze strony prezydenta Bruskiego" - napisał Schreiber w mediach społecznościowych.
Łukasz Schreiber pozywa Rafała Bruskiego. Poszło o darmową komunikację miejską w Bydgoszczy
KWW Łukasza Schreibera - Bydgoska Prawica zaproponowała w trwającej kampanii wyborczej wprowadzenie na pół roku darmowej komunikacji miejskiej. Mieszkańcy z bezpłatnych przejazdów mieliby korzystać od lipca do grudnia. "Policzyliśmy, że dla miasta to dodatkowy koszt rzędu 35-37 mln zł. Jak to policzyliśmy? Otóż, roczne przychody ze sprzedaży wszystkich biletów to 73 mln. Podzieliliśmy tę sumę przed dwa. Dziecko w pierwszej klasie szkoły podstawowej rozwiązałoby takie zadanie" - czytamy we wpisie Schreibera.
Bruski w ostatnim wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" stanowczo skrytykował ten pomysł. Przedstawił swoje wyliczenia co do jego kosztów, dodając, że miasto takich środków nie ma. - To herezja ekonomiczna. Taki pomysł kosztowałby ok. 100 mln zł, bo przecież nie ma nic za darmo. Skąd Łukasz Schreiber zamierza wziąć na to pieniądze? Nie mam pojęcia. Miasto nie ma przestrzeni do zwiększania własnych przychodów, więc musiałoby ciąć wydatki na kulturę, sport, pomoc społeczną. Ja nie umiałbym znaleźć tych 100 mln - mówił prezydent Bydgoszczy.
Właśnie o te wyliczenia powstał spór, którego konsekwencją jest pozew w trybie wyborczym. Zdaniem Schreibera nieprawdziwa jest informacja, że wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej na pół roku obciążyłoby budżet miasta na aż 100 mln zł. Utrzymuje on, że realizacja tego pomysłu nie będzie kosztować więcej niż wspomniane 35-37 mln zł. Wyjaśnia też, dlaczego w jego wyliczeniach nie uwzględnia kosztów innych niż wpływy z biletów. "To prawda. Miasto dokłada do przejazdów od lat i będzie to robić w dalszym ciągu - niezależnie czy komunikacja będzie darmowa, czy płatna. Nie można więc mówić, że są to dodatkowe koszty związane z naszym programem - te miasto Bydgoszcz ponosi już dziś" - czytamy we wpisie kandydata Bydgoskiej Prawicy.
Bydgoska Prawica domaga się sprostowania. Razem dla Bydgoszczy odpowiada
We wniosku do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy czytamy, że komitet Łukasza Schreibera domaga się "zakazu rozpowszechniania nieprawdziwej informacji" i sprostowania jej na oficjalnym profilu prezydenta na Facebooku. Rafał Bruski na razie nie odniósł się do pozwu jego kontrkandydata. Jego sztab wyborczy został poproszony o komentarz do sprawy przez portal "Metropolia Bydgoska". - Jak się kończą pomysły w kampanii, to się szuka procesu wyborczego. Jesteśmy spokojni. Nie pomoże to ministrowi PiS - powiedziała Monika Matowska, kandydatka na radną komitetu Razem dla Bydgoszczy, a obecnie przewodnicząca Rady Miasta Bydgoszczy.
W wyborach samorządowych o fotel prezydenta Bydgoszczy walczy czworo kandydatów. To obecnie urzędujący Rafał Bruski, a także poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Schreiber, reprezentująca Trzecią Drogę wiceprzewodnicząca Rady Miasta Joanna Czerska-Thomas oraz Maja Adamczyk z komitetu Europejskiej Lewicy. Szczegółowe informacje o kandydatach, listach i komitetach znajdziesz tutaj.
Źródło: Radio ZET / Facebook / "Dziennik Gazeta Prawna" / "Metropolia Bydgoska"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET