"Wycelował pistolet w kierunku sprzedawczyni". Nowe informacje o napadzie w Łodzi
Do aresztu trafiło dwóch podejrzanych o dokonanie napadu z bronią palną na sklep w Łodzi. Jeden z nich miał wycelować pistolet w sprzedawczynię, żądając wydania pieniędzy z kasy. Poszukiwania mężczyzn trwały od listopada. Grozi im do 20 lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegał napad na sklep w Łodzi.
- Kogo zatrzymała policja w związku z napadem.
- Dlaczego starszemu podejrzanemu grozi surowsza kara.
- Jakie kroki podjęła policja wobec podejrzanych.
Napad z bronią na sklep w Łodzi
Do napadu doszło 25 listopada w jednym z łódzkich sklepów znanej sieci. - Jeden z zamaskowanych podejrzanych wszedł do środka i wycelował pistolet w kierunku sprzedawczyni, a następnie zażądał wydania pieniędzy z kasy.
Drugi z mężczyzn pozostał przed sklepem, obserwując otoczenie. W ten sposób pokrzywdzona została zmuszona do przekazania podejrzanym ponad 2000 zł - poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.
Policja zatrzymała dwóch podejrzanych
Policjanci zatrzymali w ubiegłym tygodniu podejrzanych w wieku 31 i 27 lat. Obu domniemanym sprawcom napadu przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstwa rozboju z użyciem broni palnej, za które grozi do 20 lat więzienia.
Starszemu grozi surowszy wymiar kary z uwagi na dokonanie w przeszłości podobnego przestępstwa. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty podejrzani o rozbój zostali aresztowani na trzy miesiące.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET