`

Wyciek danych 19 mln Polaków. Minister przekazał nowe informacje i apeluje do obywateli

3 min. czytania
13.08.2026 12:24
Obserwuj nas na Google

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w czwartek, że skradzione w cyberataku na firmę MyDr dane medyczne blisko 19 mln Polaków nie są obecnie dostępne w przestrzeni publicznej ani wystawione na sprzedaż. Służby zabezpieczają dane i rozpracowują grupę stojącą za atakiem - zapewnił.

Krzysztof Gawkowski
fot. PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co przekazał na konferencji prasowej minister cyfryzacji.
  • Dlaczego ważne jest zastrzeżenie numeru PESEL.
  • Które środki są podejmowane w celu ochrony danych obywateli.
  • Jakie działania są podejmowane wobec hakerów.

Krzysztof Gawkowski przekazał nowe informacje ws. cyberataku na firmę MyDr

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski na konferencji prasowej w siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie pytany o kwestię wycieku danych w związku z cyberatakiem na firmę MyDr podkreślił, że „dzisiaj nie ma w przestrzeni publicznej tych danych". - To znaczy, nie są one wystawione nigdzie na sprzedaż, ani nie są elementem żadnej gry. I to monitorują służby - dodał. Zaznaczył też, że trwają prace nad wydobyciem danych osób z firmy przetwarzającej i przeniesieniem ich do systemów państwowych, gdzie będą oni mogli sprawdzić, czy ich dane zostały skradzione.

- Jeżeli pojawiają się dane o indywidualnych osobach, tak jak w przypadku polityka, który mógł być elementem pewnej gry, czyli opowieści o tym, że to jego dane zostały przekazane i wiadomo, że chodzi o jego recepty i o jego leki, ta osoba została już poinformowana - zaznaczył wicepremier. - Te najważniejsze kwestie dotyczące bezpieczeństwa najważniejszych osób w państwie, żeby nie było żadnego pola do szantażu, zostały wczoraj, już w dniu wczorajszym przez ABW zrealizowane - dodał.

- Nic nie wskazuje na to, że w procesie wycieku danych 19 mln Polaków uczestniczył podmiot zewnętrzny, czyli spoza Polski - oświadczył Gawkowski i przyznał, że wiadomo już, „gdzie był błąd w oprogramowaniu, jakie elementy dotyczące procesu i zarządzania tym systemem nie zagrały”, a także że zostały one już uszczelnione. Zauważył, że „w każdym oprogramowaniu jakaś luka może się zdarzyć”. - To, że ona się zdarzyła, będzie etapem postępowania służb i ewentualnego nałożenia kary - powiedział.

Redakcja poleca

Gawkowski apeluje o zastrzeżenie numeru PESEL

Minister cyfryzacji raz jeszcze podkreślił w czwartek, że każda osoba w Polsce powinna mieć zastrzeżony numer PESEL. Najszybciej można to zrobić za pomocą aplikacji mObywatel. Przypomniał też, że na stronie Bezpieczne Dane można sprawdzić, czy nasze dane kiedykolwiek wyciekły. - Jeżeli ktokolwiek z polskich obywateli ma wątpliwości, czy jego dane kiedykolwiek wyciekły, w każdym innym wycieku, to na stronie Bezpieczne Dane można je sprawdzić - powiedział.

Wicepremier zapewnił też, że jeśli ktokolwiek w tej sytuacji padnie ofiarą szantażu, może liczyć na wsparcie polskich służb. Zaznaczył jednocześnie, że nie sądzi, by miliony Polaków miało z tym problem. - Myślę, że możemy mieć problem jakiejś grupy Polaków, których dane by były najcenniejsze i te osoby będą zarządzane też przez służby - dodał.

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapytany, czy ministerstwo próbuje się skontaktować z hakerami, żeby na przykład nie sprzedali danych, oświadczył, że „ministerstwo i służby państwa nie prowadzą negocjacji z hakerami”. - To w Polsce nie będzie się działo. My przestępców ścigamy, z przestępcami się nie dogadujemy - zaznaczył. Zapytany, czy złodzieje zażądali jakiegoś okupu, Gawkowski odpowiedział: „Wiem, ale to są informacje niejawne”.

W środę szef resortu cyfryzacji poinformował, że wyciekły dane medyczne blisko 19 mln osób. Chodzi o kradzież danych z firmy MyDr, jednej z największych polskich firm zajmujących się prowadzeniem elektronicznej dokumentacji medycznej. W związku z sprawą odbyło się posiedzenie Połączonego Centrum Operacji Cyberbezpieczeństwa.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET