Wyciekły pesele, dane o wypłatach i nagrodach. "Zgrał je na pendrive"
Z Urzędu Marszałkowskiego woj. lubelskiego wyciekły dane pracowników i zarządu. Według obecnych informacji za wyciek odpowiada jeden z pracowników placówki. Prokuratura podjęła już dziania w tej sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dane wyciekły z urzędu marszałkowskiego?
- Kto jest podejrzany o nielegalne przetwarzanie danych?
- Jakie działania podjęła prokuratura w sprawie wycieku danych?
- Jakie mogą być konsekwencje prawne dla winnego wycieku danych?
Ogromny wyciek danych w urzędzie
W lubelskim urzędzie marszałkowskim doszło do wielkiego wycieku danych. Reporter Radia ZET Mateusz Kasiak informuje, że z systemu wypłynęły imiona, nazwiska i pesele pracowników urzędu. Na liście są też informacje o nagrodach, jakie rozdawał lubelski marszałek z ramienia PiS.
Sprawę wycieku danych bada prokuratura
Wiadomo, że wypłynęły też dane o członkach zarządu i radnych, ale też informacje o pensjach pracowników czy umowach. Dane na pendrive miał skopiować jeden z pracowników wydziału środowiska. Jeden z pracowników miał dokonać transferu danych dotyczących pracowników urzędu na swój prywatny komputer - mówi Agnieszka Kępka z prokuratury okręgowej w Lublinie.
Agnieszka Kępka dodała, że to urząd marszałkowski zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Obecnie badamy okoliczności wyszczególnione w zawiadomieniu - dodała.
Winny został już zwolniony z pracy. Sprawę bada prokuratura
Winny za wyciek został już ukarany i zwolniony z pracy. Sprawą zajmuje się teraz prokuratura. Postępowanie prowadzone jest w kierunku nielegalnego przetwarzania danych. Grozi za to grzywna, lub nawet dwa lata pozbawienia wolności. Na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów.
Rzecznik marszałka województwa lubelskiego Remigiusz Małecki potwierdził, że o incydencie zostały zawiadomione właściwe organy. - Dla dobra postępowania nie udzielamy informacji w przedmiotowym zakresie - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET