`

Wygląda jak z bajki, ale nie próbuj go zrywać. Trujący “dzwon umarłych” właśnie kwitnie

2 min. czytania
10.07.2024 14:19
Obserwuj nas na Google

Jeśli widzisz w górach piękną, fioletową roślinę z drobnymi kwiatami w kształcie dzwoneczków, lepiej uważaj: jej zerwanie może skończyć się tragicznie. Nie bez powodu kwiat kuszący wyjątkowym kształtem i kolorem nazywa się “dzwonem umarłych” i “rękawicą czarownic”.

Naparstnica purpurowa to niebezpieczny, trujący kwiat
fot. Shutterstock

Śmiertelnie niebezpieczna roślina w polskich górach

Naparstnica purpurowa (Digitalis purpurea) to charakterystyczna roślina, która kwitnie głównie w czerwcu, lipcu i sierpniu. To wtedy przyciąga pszczoły i… dzieci. Najczęściej spotykamy ją w górach, głównie w Beskidzie Zachodnim i w Sudetach. Czasami można podziwiać ją też w przydomowych ogródkach w mieście. Purpurowy kwiat jest charakterystyczny: osiąga wysokość nawet 120 cm. Ma liście w odcieniu ciemnej zieleni i pojedynczą, grubą łodygę, z której zwisają małe dzwoneczki. Fioletowy kolor przyciąga dzieci, które myślą, że to kolejny piękny, niegroźny kwiat, który idealnie nadaje się do wakacyjnego bukietu. Tymczasem naparstnicę purpurową zalicza się do grupy najbardziej trujących roślin w naszym kraju.

Chociaż dorosłemu raczej nie przyjdzie do głowy, by zjeść całego kwiatka, pamiętajmy, że dzieci mają różne fantazyjne pomysły. Mogą zatruć się nieświadomie, wkładając do buzi ręce, którymi wcześniej dotykały roślinę. “Niewinny” kwiat powoduje wiele nieprzyjemnych objawów, takich jak:

Szczególnie groźne mogą być zaburzenia pracy serca. Fioletowa roślina jest źródłem glikozydów nasercowych: to związki, które mogą doprowadzić nawet do zatrzymania akcji serca.

– Spożycie jakiejkolwiek części tej rośliny w ilości dwóch do trzech gramów jest dawką śmiertelną. Jak podkreśliła ekspertka, dawką toksyczną jest już nawet od dwóch do pięciu miligramów rośliny. Objawy mogą nie pojawić się od razu. Czasami występują nawet po dobie albo dwóch – powiedziała w rozmowie z Polsat News lek. med. Małgorzata Bąk, państwowa powiatowa inspektor sanitarna w Wałbrzychu.

Co ciekawe, naparstnica ma swoje właściwości lecznicze. Współcześnie wykorzystuje się przede wszystkim digoksynę oraz jej metylową pochodną metylodigoksynę. Substancje te są dodawane do niektórych leków na serce. Związki obecne w naparstnicy mają tendencję do kumulowania się w organizmie. Oznacza to, że niewłaściwe zastosowanie leku z wyciągiem z rośliny może być bardzo ryzykowne.

Źródło: Radio ZET/umcs.pl/Polsat

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET