Upiorna roślina w polskich lasach. "Szerokie spektrum ofiar"
Idziesz na leśny spacer? Lepiej patrz pod nogi. W polskich lasach rozprzestrzenia się mięsożerna roślina, która może być bardzo niebezpieczna. Jak alarmują Lasy Państwowe, na tle innych europejskich krajów jesteśmy w czołówce: więcej tego typu roślin spotkamy jedynie we Francji i Hiszpanii.
Rosiczka długolistna w polskich lasach. Co wiemy o roślinie?
Choć mogłoby się wydawać, że polskie lasy to prawdziwa oaza spokoju, możemy w nich spotkać rośliny, które dosłownie pożerają zwierzęta. Potrafią sprytnie zwabić ofiarę, a następnie w całości zjeść. Mowa o rosiczkach długolistnych, których jest na naszych terenach coraz więcej.
Ofiarami rosiczek najczęściej są owady, pajęczaki i niewielkie skorupiaki, jednak rośliny te doskonale radzą sobie również ze zjedzeniem... motyli czy ślimaków. Jednocześnie rosiczki zachwycają pięknymi, wyrazistymi kolorami. Nigdy ich nie zrywaj - są pod ścisłą ochroną, tak jak większość gatunków roślin mięsożernych. Wiele z nich zagrożonych jest wyginięciem.
“Makabra trwa 3 godziny”
Rosiczki można spotkać głównie na glebach bardzo ubogich troficznie i kwaśnych, najczęściej na torfowiskach. Ich owadożerność rekompensuje braki składników odżywczych (azotu, fosforu i potasu).
Jak piszą
Lasy Państwowe na Facebooku:
“Rosiczki wabią ofiary błyszczącymi kroplami lepkiej cieczy, która jest wydzielana przez włoski porastające górną powierzchnię i brzegi liści – połyskujące krople wyglądają jak rosa i krople nektaru. Poza zwabionymi owadami latającymi, ofiarami rosiczek padają też owady poruszające się na powierzchni ziemi. Ofiara po znalezieniu się na liściu jest unieruchamiana przez lepką substancję wydzielaną z gruczołów. Próbując się uwolnić, dotyka kolejnych gruczołów i coraz bardziej oblepia ją śluz. Z gruczołów wydzielają się kwasy (zwłaszcza mrówkowy), które rozpuszczają owada, zamieniając go w pożywny płyn, wchłaniany następnie przez gruczoły. Cała makabra trwa około 3 godzin. Liść po strawieniu ofiary otwiera się, a jej pozostałości zwykle są zdmuchiwane przez wiatr”.
Źródło: Radio ZET/ Lasy Państwowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET