Sekcja zwłok po masakrze w Chodzieży. "Wiemy, że najpierw zginęli rodzice"
Nie milkną echa zbrodni w niewielkiej, wielkopolskiej Chodzieży. Pięć ciał, wszystkie z ranami ciętymi na szyi, skrępowana młoda kobieta i niemowlę w łóżeczku, przykryte po wszystkim kołdrą. Prokuratura szybko ustaliła wersję wydarzeń. Znamy już datę sekcji zwłok i kluczowe pytania, na które biegli w trakcie najbliższych dni będą musieli odpowiedzieć. Choć to formalność.
Sekcja zwłok ofiar morderstwa w Chodzieży została zaplanowana na czwartek 27 kwietnia - ustalamy w rozmowie z prokuratorem Łukaszem Wawrzyniakiem z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Wiemy, co będzie przedmiotem badań biegłych kryminalnych i z zakresu medycyny sądowej.
Sekcja zwłok ofiar z Chodzieży. "Winny sam rozwiązał problem"
- Pierwsze, zasadnicze pytanie, to mechanizm śmierci. Biegli określą, jakie obrażenia są na ciałach. Ustalą, czy śmierć została zadana nożem, który ujawniono przy jednym z ciał. Jak dotąd, najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci jest wykrwawienie - precyzuje w rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Wawrzyniak.
Morderstwo w Chodzieży. Znaleziono 5 ciał, w tym martwe niemowlę. Tak wygląda miejsce zbrodniPoza tym szczegółowe badanie odtworzy ostatnie dni zamordowanej rodziny, ostatni potwierdzony kontakt czy dokładną datę, godzinę i kolejność zgonów. - Ciała na pewno nie leżały długo, już teraz wiemy, że najpierw zginęli rodzice mężczyzny. Sprawa jest jednak na tyle jasna, że mamy do czynienia z niezrozumiałym zachowaniem 41-latka - relacjonuje prok. Wawrzyniak, dodając, że w tym przypadku "winny sam rozwiązał problem". - Nie mówimy o tzw. samobójstwie rozszerzonym, tylko konkretnie o dokonaniu zabójstwa czterech osób - zaznacza.
Reszta artykułu pod zdjęciem z miejsca tragedii
Inną kwestią, na którą biegli rzucą nieco więcej światła po przeprowadzeniu ekspertyz i sekcji, jest stan, w jakim był domniemany 41-letni morderca i jego rodzina. - Będziemy sprawdzać, czy był pod wpływem alkoholu, narkotyków, czy ofiary np. nie zostały przed śmiercią odurzone - wylicza prok. Jak dowiadujemy się w rozmowie, od początku nie było większych komplikacji z identyfikacją zwłok. Ciała były w stanie pozwalającym na ustalenie personaliów każdego zamordowanego, co sugeruje m.in., że do zabójstw nie mogło dojść wiele dni przed odkryciem zbrodni.
Tragedia w Chodzieży. Pięć ciał, skrępowana żona
Przypomnijmy, że Chodzież zyskuje na makabrycznej sławie po tym, jak w poniedziałkowy (24.04.23 r.) wieczór jeden z członków wspólnie mieszkającej tam rodziny dokonał tragicznego odkrycia. Przyszedł do domu przy ul. Podgórnej, by sprawdzić, dlaczego bliscy nie dają znaku życia. Na parterze odkrył ciała dwóch osób: 41-letniego mężczyzny i jego 38-letniej żony. Oboje mieli rany cięte szyi, a kobieta dodatkowo skrępowane nogi i zaklejone taśmą usta. Zawiadomił policję, wtedy - na piętrze - kryminalni natknęli się na kolejne dwa ciała starszego małżeństwa: 73-letniego mężczyzny i 72-letniej kobiety, a następnie: pięciomiesięcznego dziecka. Zwłoki malca leżały w łóżku, były przykryte kołdrą.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET