Jarosław i Zuzia zginęli w koszmarnym wypadku. "Pojechali w ostatnią podróż"
Jarosław i Zuzia zginęli w sobotę w wypadku na trasie S3 w powiecie międzyrzeckim (woj. lubuskie). Ich kamper zderzył się z ciężarówką amerykańskiej armii, która stała częściowo na prawym pasie. Bliscy ofiar twierdzą, że wojskowy pojazd był nieoświetlony i szukają osób, które miały włączoną kamerę samochodową i przejeżdżały tamtędy przed wypadkiem.
Wypadek na trasie S3 zdarzył się w sobotę około godz. 1 w nocy. Kamper, którym jechał 44-letni mężczyzna z 10-letnią córką, uderzył w stojącą częściowo na prawym pasie wojskową ciężarówkę amerykańskiej armii.
Siła uderzenia była bardzo duża. Na zdjęciach opublikowanych przez straż pożarną i policję widać, że kamper został niemal doszczętnie zniszczony. Niestety, ojciec zginął wraz z córką.
Wypadek na S3. Kamper Jarosława i Zuzi uderzył w ciężarówkę
Według doniesień lokalnych mediów kierowcy tuż przed tragedią kilkakrotnie zgłaszali, że ciężarówka należąca do wojska stoi częściowo na prawym pasie ruchu. Ostrzegali, że pojazd jest słabo oświetlony lub wcale, a trójkąta ostrzegawczego praktycznie nie widać.
Bliscy ofiar szukają nagrań kamer samochodowych, które mogły zarejestrować ciężarówkę. “Znajomi, właściciele firm transportowych, kierowcy zawodowi, podróżnicy. Szukamy nagrań z kamer (...) Pojazd był nieoświetlony, zajmował część pobocza i prawy pas. Po prostu sobie stał w nocy. Jeśli ktoś z Was ma nagranie, na którym widać nieoświetloną ciężarówkę, której nie poprzedza trójkąt ostrzegawczy, to proszę o kontakt i udostępnianie tej prośby gdzie tylko się da” - napisała na Facebooku Agnieszka Starzyk.
Autorka wpisu dodała później, że otrzymała odpowiedź na zgłoszenie. "Mamy już nagrania z kamer oraz świadków zdarzenia, (...) mówią, że ciężarówka stała już od około godziny 23:30" - napisała.
Ofiary wypadku to mieszkańcy Świnoujścia - 44-letni Jarosław i jego 10-letnia córka Zuzia. Oboje byli znani w społeczności karawaningowej. “Jarek razem z Zuzią pojechali w ostatnią podróż kamperem… To nie tak miało być! To miał być początek nowego życia - rozwój firmy, nowy dom, praca i szkoła” - czytamy na stronie Zrzutka.pl. Znajomi rodziny zbierają pieniądze dla Anety, żony Jarosława i matki Zuzi. “Wiemy, że żadne pieniądze nie wrócą Zuzi i Jarkowi życia, ale mogą pomóc Anetce w rozpoczęciu następnego etapu” - napisali organizatorzy zbiórki.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET