`

Siła uderzenia była potworna, bmw kompletnie zmiażdżone. W środku byli młodzi ludzie

1 min. czytania
19.12.2024 10:40
Obserwuj nas na Google

Śmiertelny wypadek w Kowarach na Dolnym Śląsku. Samochód osobowy marki BMW roztrzaskał się o drzewo. Zginęło dwóch 18-latków. Przyczyny oraz okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.

Śmiertelny wypadek we wsi Kowary

W czwartek chwilę po północy na ulicy Kamiennogórskiej w Kowarach na Dolnym Śląsku doszło do makabrycznego wypadku. - Z pierwszych ustaleń wynika, że 18-letni kierowca pojazdu marki BMW, jadąc w kierunku Jeleniej Góry, z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo - powiedziała w rozmowie z reporterem radia ZET podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Samochód uderzył dachem w drzewo z taką siłą, że przedział pasażerski został dosłownie zmiażdżony. - Zarówno kierujący, jak i jego 18-letni pasażer ponieśli śmierć na miejscu - dodała podinsp. Edyta Bagrowska. Przez kilka godzin na miejscu wypadku pracowali policjanci pod nadzorem prokuratury oraz biegły z zakresu ruchu drogowego. - Prowadzili czynności mające na celu wyjaśnienie przyczyn i dokładnych okoliczności tego tragicznego wypadku - zaznaczyła rzeczniczka.

Policja w związku z tragicznym wypadki ponownie apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie szczególnej ostrożności, a także przypomina o kluczowych zasadach na drodze takich, jak:

  • dostosowanie prędkości do warunków panujących na trasie,
  • korzystanie z opon zimowych,
  • unikanie ryzykowanych manewrów,
  • nieprowadzenie pod wpływem alkoholu, środków odurzających lub w stanie zmęczenia.

Źródło: Radio ZET/KMP Jelenia Góra

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET