Wyrok TSUE ws. małżeństw jednopłciowych niewiele zmieni? „Sprawa nie jest taka prosta"
Implementacji wyroku TSUE ws. małżeństw jednopłciowych nie można rozwiązać tylko przez zmianę rozporządzenia czy modyfikację formularzy informatycznych – poinformowało MSWiA. Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zadeklarował, że jego resort zrobi jednak wszystko, aby wyrok został wykonany.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany legislacyjne są niezbędne, by wdrożyć wyrok TSUE.
- Dlaczego wyrok sądu NSA jest istotny dla transkrypcji małżeństw.
- Co uniemożliwia szybką implementację orzeczenia TSUE w Polsce.
Jak wskazał resort spraw wewnętrznych, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca, który zobowiązał USC do transkrypcji aktu małżeństwa dwóch mężczyzn, „dotyczy indywidualnej sprawy i w tym zakresie, jako prawomocne rozstrzygnięcie polskiego sądu, jest bezwzględnie przestrzegany”.
„Są prowadzone prace nad rozwiązaniami"
„Są prowadzone prace nad rozwiązaniami umożliwiającymi implementację wyroku TSUE, który posiada charakter generalny i odnosi się do wszystkich analogicznych przypadków. Zaprzeczamy przy tym twierdzeniom o próbach ograniczania skutków orzecznictwa, gdyż celem rządu jest wypracowanie skutecznych rozwiązań prawnych” - napisało w odpowiedzi MSWiA. Dodatkowo, jak podkreślił resort, pełna realizacja wytycznych TSUE oraz wprowadzenie procedury transkrypcji wymaga zmian legislacyjnych.
„Analizy resortowe wskazują, że kwestii tej nie można rozwiązać wyłącznie poprzez zmianę rozporządzenia czy modyfikację techniczną formularzy w systemach informatycznych. Niezbędna jest nowelizacja szeregu przepisów, przede wszystkim Prawa o aktach stanu cywilnego oraz innych regulacji zapewniających spójność systemu prawnego” - wskazano.
MSWiA przygotowuje odpowiednie projekty
MSWiA zapewniło, że kontynuuje prace nad przygotowaniem odpowiednich projektów, uwzględniając przy tym aktualne uwarunkowania w procesie ustawodawczym. W czwartek na antenie TOK FM o kwestii uznawania przez Polskę małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą mówił szef MSWiA. Marcin Kierwiński zaznaczył, że wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca, który zobowiązał USC do transkrypcji aktu małżeństwa dwóch mężczyzn, jest faktem i musi być przestrzegany.
- Wyroki sądu należy przestrzegać i wyroki sądu będą przestrzegane. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo jesteśmy koalicją, jesteśmy tą częścią sceny politycznej, która wyroki sądu przestrzega w odróżnieniu od naszych poprzedników - stwierdził Kierwiński. Na pytanie o orzeczenie TSUE minister odpowiedział: pracujemy nad tym, aby to orzeczenie móc zastosować w polskim systemie prawnym. - Mówię z pełną odpowiedzialnością, że sprawa niestety nie jest taka prosta - oznajmił, podkreślając, że nie wystarczy zmiana rozporządzenia.
- To nie jest kwestia zmiany jednego rozporządzenia, to jest kwestia zmian przynajmniej w kilku ustawach. Rozporządzenie wynika z ustawy o dokumentach. Rozporządzenie nie może nie uwzględniać tego, co jest w ustawie o dokumentach stanu cywilnego, a te wynikają z innych ustaw. Chcemy to zrobić dobrze, chcemy to zrobić mądrze - zapewnił Kierwiński. Odniósł się tym samym do informacji portalu Oko.press, który napisał m.in., że rząd chce ograniczyć skutki wyroku NSA do konkretnej pary oraz że na drodze do uznania praw innych małżeństw zawartych za granicą stoją MSWiA i KPRM. Zdaniem ministra to nie prawda.
„Transkrypcja małżeństwa to godność człowieka"
W czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreślił, że Ministerstwo Cyfryzacji zrobi wszystko, żeby został wykonany wyrok TSUE i żeby systemowo wesprzeć osoby, które starają się o transkrypcję swojego małżeństwa. - Transkrypcja małżeństwa nazywa się technicznie, ale to godność człowieka. Godność człowieka powinna być szanowana i powinna być akceptowana. Wyrok TSUE w tej sprawie jest jednoznaczny - zaznaczył.
- Ministerstwo Cyfryzacji będzie dalej zwracało na to uwagę i jednocześnie realizowało wszystko, żeby rozporządzenie w tej sprawie dotyczące tego, jak mają wyglądać akty stanu cywilnego zostało zmienione. [...] Mamy wesprzeć wszystkie pary, które chciałyby przenieść swój status małżeństwa, który zawarły w innych kraju do Polski. Trzeba to załatwić - dodał.
Przypomnijmy, że marcowy wyrok dotyczył małżeństwa dwóch Polaków zawartego legalnie w 2018 r. w Berlinie. Para postanowiła przenieść się do Polski. Chcąc być traktowanymi w kraju jako małżonkowie, mężczyźni złożyli wniosek o transkrypcję niemieckiego aktu małżeństwa do polskiego rejestru stanu cywilnego. Spotkali się jednak z odmową. W uzasadnieniu podano, że polskie prawo nie dopuszcza małżeństw tej samej płci. W sprawie tej w 2023 r. NSA skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Dwa lata później Trybunał orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków. Po odpowiedzi TSUE sprawa wróciła na wokandę NSA.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET