Wywłaszczanie górali w Tatrach to bolesny temat. „To nom jesce w dusy gro”
„To nom jesce w dusy gro. O wywłaszczeniu górali z Tatr” - to tytuł wystawy opowiadającej o wywłaszczeniach mieszkańców Podhala po utworzeniu Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN). Autorką jest Agnieszka Gąsienica-Giewont. Ekspozycja powstała na podstawie rozmów z ponad 40 osobami - dawnymi właścicielami tatrzańskich hal, bacami, juhasami i pasterkami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy powstał TPN.
- Ile osób wywłaszczono.
- Czy górale dostali odszkodowania.
Wywłaszczenia w Tatrach
Po II wojnie światowej w Tatrach wypasano około 30 tys. owiec. W 1955 roku powstał Tatrzański Park Narodowy. Zabroniono wypasu zwierząt gospodarskich na halach, a pięć lat później rozpoczął się proces wywłaszczania właścicieli. Górale musieli opuścić Tatry, a wypas owiec został przeniesiony do Pienin, Beskidu Niskiego i Bieszczadów. Ci, którzy protestowali, byli szykanowani, karani mandatami, a nawet aresztowani. Bolesny rozdział historii Polski przypomniała Agnieszka Gąsienica-Giewont w 70. rocznicę powstania TPN.
Ekspozycja wystawy „To nom jesce w dusy gro. O wywłaszczeniu górali z Tatr” powstała na podstawie rozmów z ponad 40 osobami. - Dotarliśmy do świadków tamtych wydarzeń i osób prowadzących dziś tzw. wypas kulturowy w Tatrach. Ten temat nigdy wcześniej nie został opisany w literaturze. Chcemy go popularyzować, by zrozumieć dawny, utracony góralski świat - powiedziała Agnieszka Gąsienica-Giewont, której słowa przytacza przez PAP.
- Pozbawienie kogoś własności to pierwszy krok do pozbawienia go wolności - zauważył współautor wystawy, geodeta Piotr Bąk.
Czy górale dostali odszkodowania?
Z relacji świadków tamtych zdarzeń wyłania się ponury obraz - dramatyczna walka o ziemię, dobytek i godność. - Ból i poczucie krzywdy wśród wywłaszczonych tkwią do dziś - zaznacza Agnieszka Gąsienica-Giewont.
Z dokumentów TPN wynika, że wywłaszczono:
- 5877 hektarów gruntów,
- ponad 6 tys. osób,
- faktycznie dotknęło to około 30 tys. mieszkańców.
Czy w tamtych czasach przysługiwały jakieś odszkodowania? - Choć należało się odszkodowanie, w latach 60. i 70. za 1 m kwadratowy ziemi wypłacano zaledwie 66 groszy - równowartość bułki - poinformował Piotr Bąk.
22 października w zakopiańskim kinie „Sokół” odbyła się prezentacja filmu „Ostatnia noc na Kopieńcu” autorstwa Bartka Solika, w którym dwie seniorki - dawne właścicielki polany w Tatrach wspominają czasy, gdy jeszcze w latach powojennych, aż do lat 70., ich rodzina wypasała owce i krowy na Polanie pod Kopieńcem.
Źródło: Radio ZET/PAP Szymon Bafia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET