Z busa uciekło kilkudziesięciu migrantów. Służby w akcji, zwołany sztab kryzysowy
Wszystkie służby ruszyły do akcji po tym, jak dostawczy bus zderzył się z toyotą w Piotrkowie Trybunalskim. W zdarzeniu nikt nie doznał obrażeń, okazało się jednak, że większym pojazdem podróżowało ponad 30 migrantów. Wszyscy zostali już odnalezieni, zapewniana im jest pomoc medyczna.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
W czwartek w Piotrkowie Trybunalskim zebrał się sztab kryzysowy. Wszystko po tym, jak około godziny 7 rano na skrzyżowaniu ulic Sulejowskiej i Kleszcz doszło do wypadku busa i samochodu osobowego.
Piotrków Trybunalski. Wypadek busa z migrantami
Gdy na miejscu pojawili się funkcjonariusze okazało się, że kierowca busa marki Peugeot oraz jego pasażerowie uciekli. "Dla funkcjonariuszy szybko stało się jasne, że sprawa ma związek z migracją" - informuje portal epi24.net, który opisał całe zajście.
Lokalny portal informuje, że do zdarzenia doprowadził kierowca busa, który jadąc od strony Sulejowa nie zachował należytej ostrożności i najechał na tył toyoty. Impet uderzenia był na tyle duży, że większy samochód zatrzymał się na przeciwległym pasie, blokując tym samym przejazd przez DK74. Kierowca i pasażer toyoty wyszli ze zdarzenia bez obrażeń.
W busie podróżowało ponad 30 osób
Policjanci nie mieli dokładnych informacji na temat tego, ilu pasażerów znajdowało się w busie, ani jakiej byli narodowości. Asp. szt. Izabela Gajewska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim przekazała w rozmowie z RadioZET.pl, że "policjanci dotarli w sumie do 34 osób, w tym ośmiorga dzieci, które podróżowały busem".
- Te osoby nie są polskiej narodowości, w związku z czym powołany został zespół zarządzania kryzysowego. Przewodzi nim starosta piotrkowski Piotr Wojtysiak. Wszystkim odnalezionym zapewniana jest pomoc medyczna. Organizowana jest też żywność i odpowiednie warunku, w których przebywają - powiedziała.
Wszystkie służby w akcji
Dodała, że w poszukiwaniach pasażerów busa uczestniczyli funkcjonariusze policji, a także straży granicznej, pożarnej, leśnej i miejskiej.
Rzecznik doprecyzowała, że część osób została przez policjantów odnaleziona na terenie pustostanu przy ul. Sulejowskiej. Jedna z nich potrzebowała pomocy medycznej, w związku z czym na miejsce wezwano karetkę pogotowia.
- Rzecznik rządu: Od dziś kontrola na granicy z Czechami. Niemcy? Nie ma takich decyzji
- Kaczyński zapowiada zmiany. Chodzi o bezpieczeństwo. "Wydałem polecenie"
- Niemcy ogłaszają zmiany na granicy. Chodzi o Polskę