Zmiany od 29 marca. Z rozkładu Ryanair znikną trzy popularne połączenia
Linie lotnicze Ryanair zapowiedziały zmiany w letnim rozkładzie lotów. Wraz z końcem marca znikną trzy połączenia z Krakowa, które cieszą się dużym powodzeniem. Turyści będą niepocieszeni.
Trzy trasy zostają zlikwidowane. Utrudnienia dla turystów z Krakowa
Irlandzka linia lotnicza Ryanair cieszy się ogromną popularnością ze względu na tanie bilety i bogatą siatkę połączeń. W 2024 roku z usług Ryanaira skorzystało 17,6 mln polskich pasażerów. Irlandzka linia lotnicza szacuje, że w 2025 roku uda się jej obsłużyć aż 18,3 mln osób. Ryanair zaplanował wzrost pasażerów podróżujących z Krakowa o 700 tys. osób w podrównaniu z rokiem ubiegłym. Czy prognozy znajdą potwierdzenie w rzeczywistości? Tego dowiemy się w 2026 roku.
Na razie do turystów dotarła informacja, że z rozkładów lotów z Krakowa znikną aż trzy popularne połączenia oferowane dotychczas przez linię lotniczą Ryanair. Zmiany w letnim rozkładzie lotów z pewnością nie spodobają się osobom często podróżującym do niemieckich miast. Likwidacje obejmą bowiem połączenia z Krakowa do Berlina oraz do Dortmundu. Zniknie także trasa z Krakowa do duńskiego Billund. Zainteresowani będą musieli podróżować z przesiadkami, wybierać inne lotniska lub konkurencyjne linie lotnicze.
Dlaczego Ryanair likwiduje trzy połączenia z Krakowa? Irlandzka linia lotnicza mówi o rosnących kosztach
Loty z Berlina do Krakowa odbywały się dotychczas dwa razy w tygodniu. Z rejsów do Dortmundu turyści mogli korzystać aż pięć razy w tygodniu. Były to dla osób z Krakowa oraz okolic bardzo korzystne i wygodne opcje. Z pewnością wielu podróżujących dotkliwie odczuje likwidację połączeń.
Połączenie z Krakowa do duńskiego miasta Billund również cieszyło się dużą popularnością. Chętnie wybierały je rodziny. Duńskie miasto kojarzy się bowiem głównie z Legolandem. Park rozrywki przyciągał rodziców z dziećmi.
Dlaczego irlandzka linia lotnicza zadecydowała o likwidacji lotów, które cieszyły się niezmiennie dużym zainteresowaniem? Ryanair tłumaczy swoją decyzję rosnącymi kosztami operacyjnymi i podatkami lotniczymi. Opłaty federalne w Niemczech miały okazać się dla przewoźnika nie do zaakceptowania.
Źródło: Radio ZET/Krknews/Dziennik Polski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET