`

Zabarykadował się z 12-latkiem w mieszkaniu. Szczegóły po akcji antyterrorystów w Krakowie

2 min. czytania
07.06.2025 16:24
Obserwuj nas na Google

54-latek, który w sobotę nad ranem zabarykadował się w mieszkaniu w Krakowie, trafił do szpitala. Przechodzi operacje. Mężczyzna miał sam się okaleczyć, gdy policjanci siłowo weszli do mieszkania, w którym przebywał również jego 12-letni syn. Najnowsze informacje w tej sprawie zebrała reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr.

akcja policji
fot. WOJCIECH MATUSIK/Polska Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile czasu trwały negocjacje z mężczyzną, który zabarykadował się w mieszkaniu w Krakowie.
  • Czy 12-letni syn, z którym przebywał agresor odniósł obrażenia.
  • Jakie są kolejne kroki policji w tej sprawie.

54-latek zabarykadował się w mieszkaniu. Akcja policji w Krakowie

Policjanci najpierw dostali zgłoszenie nad ranem o pobiciu kobiety w dzielnicy Nowa Huta. Mężczyzna miał też zabrać kobiecie psa i samochodem odjechać do swojego mieszkania w dzielnicy Łagiewniki. Było podejrzenie, że może posiadać broń palną, zabarykadował się w domu - ustaliła reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr.

- Po kilku godzinnych negocjacjach, które były cały czas prowadzone na miejscu, zatrzymaliśmy agresora - mówi Radiu ZET Anna Zbroja Zagórska z małopolskiej komendy i dodaje, że policja aktualnie wyjaśnia motyw działania sprawcy.

Redakcja poleca

Mężczyzna trafił do szpitala. Policja wyjaśnia okoliczności

12-latkowi, z którym ojciec zabarykadował się w mieszkaniu, na szczęście nic się nie stało. Obrażenia kobiety po pobiciu również nie są poważne. Zatrzymany mężczyzna trafił do jednego z krakowskich szpitali, gdzie otrzymuje pomoc medyczną. Jest pilnowany przez funkcjonariuszy. Policja dokładnie sprawdza również jego mieszkanie przy ul. Fredry w Łagiewnikach.

"Dla bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców policjanci zabezpieczyli teren. Zdecydowano o ewakuacji osób z najbliższych mieszkań. Kilka godzin trwały negocjacje, które pozwoliły na siłowe wejście do mieszkania. 12-latek cały i zdrowy został przekazany swojej mamie. 54-latek, który się zranił, został przewieziony w asyście policjantów do szpitala. Na miejscu trwają policyjne czynności, między innymi przeszukanie mieszkania pod kątem znalezienia broni" - informuje w komunikacie małopolska policja.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET