Zabójstwo w Myślęcinku. Nowe informacje. Sąd zdecydował ws. 25-latka
Sąd podjął decyzję w sprawie aresztu dla 25-latka podejrzewanego o zabójstwo w Myślęcinku w Bydgoszczy. W poniedziałek wieczorem znaleziono tam ciało 41-latka z raną postrzałową głowy. Zatrzymanemu bydgoszczaninowi grozi dożywocie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką decyzję podjął sąd.
- Jaka kara grozi 25-latkowi.
- Co policja przekazała w związku z zabójstwem w Myślęcinku.
Areszt dla 25-latka podejrzewanego o zabójstwo w Bydgoszczy
W środę sąd zdecydował w sprawie aresztu dla 25-latka podejrzewanego o zabójstwo 41-letniego mężczyzny przy ul. Rekreacyjnej w Bydgoszczy. Mężczyzna spędzi tam najbliższe 3 miesiące. Wcześniej, rano, 25-latek został doprowadzony przez policję do prokuratury, gdzie został przesłuchany.
"Mężczyzna już trafił do placówki penitencjarnej, gdzie będzie oczekiwał na rozprawę. Grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności" - poinformowała w środę kom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.
Zabójstwo w Myślęcinku. Nie żyje 41-latek
25-latek jest podejrzewany o zabójstwo 41-letniego bezdomnego. Sygnał w tej sprawie bydgoska policja otrzymała poniedziałek 30 czerwca około godz. 19:50. Zgłaszający twierdził, że jego dalszy znajomy wysłał mu wiadomość, że zabił człowieka. Jego ciało miało znajdować się przy ul. Rekreacyjnej, w parku w bydgoskim Myślęcinku. Na miejscu mundurowi znaleźli namiot, a w nim nieżyjącego mężczyznę z raną postrzałową głowy.
Kilka minut po północy policja przy ul. Przemysłowej zatrzymała podejrzewanego 25-latka. Znaleziono przy nim broń czarnoprochową. Radio PiK nieoficjalnie podawało, że mężczyzna chciał, by urządzono za nim obławę - tak, jak w przypadku 57-letniego Tadeusza Dudy ze Starej Wsi pod Limanową, podejrzewanego o zabójstwo swojej córki i zięcia oraz usiłowanie zabójstwa teściowej. Mężczyzna przez kilka dni ukrywał się przed policją. We wtorek wieczorem odnaleziono jego ciało.
Źródło: Radio ZET / KMP w Bydgoszczy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET