Te osoby dostaną wezwania w woj. małopolskim. "Udział jest obowiązkowy"
Rusza kwalifikacja wojskowa. 17 tysięcy młodych mężczyzn z rocznika 2006 w Małopolsce musi stawić się w 25 komisjach. Wojewoda zaapelował do wezwanych, aby się nie obawiali.
- 17 tysięcy młodych mężczyzn z rocznika 2006 zostało wezwanych do kwalifikacji wojskowej w Małopolsce
- Proces potrwa do końca kwietnia w 25 komisjach uruchomionych w powiatach na terenie województwa
- Kwalifikacja to absolutnie nie jest mobilizacja - uspokaja wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar
Kwalifikacja wojskowa w woj. małopolskim. Kto zostanie wezwany?
17 tysięcy młodych mężczyzn urodzonych w 2006 r. powinno stawić się do kwalifikacji wojskowej w 25 komisjach uruchomionych w powiatach na terenie województwa małopolskiego. Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar podkreślił, że kwalifikacja wojskowa nie oznacza mobilizacji. Chodzi wyłącznie o ewidencję i przygotowanie na potrzeby ewentualnej obrony kraju. - Kwalifikacja to absolutnie nie jest mobilizacja, to tylko pewna ewidencja, która pozwala państwu polskiemu stworzyć bazę osób, które potencjalnie będą mogły wspierać formacje wojskowe w obronie państwa - wyjaśnił Klęczar podczas briefingu.
Kwalifikacja wojskowa potrwa od 3 lutego do 30 kwietnia br. Kto zostanie wezwany przed komisje?
- 17 tys. mężczyzn z rocznika 2006,
- Ok. 4 tys. mężczyzn urodzonych w latach 2001-2005, którzy nie mają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej,
- niektóre kobiety urodzone w latach 1998-2006.
Wojewoda wyjaśnił, że przed właściwą komisją lekarską powinny stawić się kobiety, które posiadają kwalifikacje przydatne do służby wojskowej, a nie stawały jeszcze do kwalifikacji, oraz te, które pobierają naukę w celu uzyskania tych kwalifikacji, a w bieżącym roku szkolnym lub akademickim kończą naukę w zawodach przydatnych w wojsku np. medycznych, weterynaryjnych, psychologicznych, informatycznych. W samym Krakowie wezwanych zostanie ponad 400 kobiet, dlatego utworzono dla nich specjalne komisje w tym mieście.
"Kwalifikacja to nie jest mobilizacja", ale jest obowiązkowa
Szef Ośrodka Zamiejscowego w Krakowie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji płk Ireneusz Olender poinformował, że łącznie przed komisjami ma się stawić 21 tys. kobiet i mężczyzn. Jak zaznaczył, na kwalifikacje są zaproszeni także ochotnicy, którzy ukończyli 18 lat i już teraz chcieliby wstąpić w szeregi Wojska Polskiego. - Kwalifikacja wojskowa to nie mobilizacja, bo wszystkie formy służby są ochotnicze. Udział w kwalifikacji jest jednak obowiązkowy - zaznaczył płk Olender. Przypomnijmy, brak stawienia się na kwalifikację wojskową może skutkować poważnymi konsekwencjami. Osoby, które nie pojawią się w wyznaczonym terminie, mogą zostać doprowadzone przez policję na komisję lekarską. Grozi im też kara grzywny, która może być nałożona przez wójta, burmistrza, prezydenta miasta lub przewodniczącego powiatowej komisji lekarskiej.
Według wojskowych podczas kwalifikacji zostaną zebrane dane od osób ją przechodzących do założenia ewidencji wojskowej, a także przeprowadzone będą badania lekarskie i psychologiczne, na podstawie których wydane zostaną stosowne zaświadczenia i nadana jedna z czterech kategorii zdrowia. Efektem tych działań będzie wstępne przeznaczenie do poszczególnych form służby wojskowej oraz nadanie stopnia wojskowego szeregowego i przeniesienie do pasywnej rezerwy. Osoby stawiające się na komisji powinny mieć przy sobie dokument potwierdzający tożsamość, zaświadczenie ze szkoły o kontynuowaniu nauki, dokumenty potwierdzające posiadanie kwalifikacji zawodowych i dodatkowych uprawnień, a także ewentualną dokumentację medyczną.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET