Zaginięcie 13-letniej Roksany. Detektyw ujawnia. „Odchodzimy od tej wersji"
Mija kilkanaście dni od zaginięcia 13-letniej Roksany Jurczyszyn z warszawskiej Ochoty. W działania zaangażowani są m.in. ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej, którzy przeczesują koryto Wisły z wykorzystaniem sonarów. Na razie nie udało się odnaleźć zaginionej. Głos w sprawie zabrał detektyw Kamil Sobkiewicz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegały działania poszukiwawcze z użyciem sonarów na Wiśle.
- W jakich okolicznościach zaginęła Roksana.
- W jaki sposób można zgłaszać informacje związane z zaginięciem 13-latki.
Zaginięcie 13-letniej Roksany Jurczyszyn z Warszawy
Na prośbę Komendy Rejonowej Policji Warszawa III oraz Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie ratownicy Wodnej Służby Ratowniczej dwukrotnie uczestniczyli w działaniach poszukiwawczych zaginionej 10 października Roksany Jurczyszyn. „Działania prowadzone na wyznaczonym odcinku Wisły obejmowały przeszukiwanie koryta rzeki z wykorzystaniem sonaru holowanego oraz dwóch ręcznych sonarów AquaEye. Ratownicy, wyposażeni w suche skafandry, poruszając się na zasobnikach, prowadzili również penetrację nabrzeża rzeki" – przekazała w poniedziałek WSR.
Pomimo zaangażowania ratowników oraz wykorzystania specjalistycznego sprzętu na obecnym etapie działań nie udało się odnaleźć zaginionej. Roksana tuż przed zaginięciem znajdowała się poza okolicą domu, w rejonie Bulwarów Wiślanych. Gdy rodzice skontaktowali się z nią telefonicznie, zapewniła, że jest w drodze powrotnej i dotrze na miejsce w ciągu 10 minut. O godz. 21, gdy nastolatka wciąż nie wróciła, rodzice ponownie próbowali się z nią skontaktować. Jej telefon był już jednak nieaktywny.
Detektyw: Odchodzimy od tej wersji
Początkowo najbardziej realnym scenariuszem wydawało się, że 13-latka skoczyła lub spadła z mostu Świętokrzyskiego. W ostatnich dniach Wisłę poddano jednak szczegółowym badaniom – skontrolowano miejsca, w których – zdaniem ekspertów – mogłoby utknąć ciało. Poszukiwania ułatwiał niski poziom wody w rzece. Mimo to nie odnaleziono żadnych śladów zaginionej. Detektyw Kamil Sobkiewicz również wykluczył hipotezę skoku z mostu. – Odchodzimy od tej wersji, ale to nie oznacza końca naszych działań – powiedział w rozmowie z Radiem Eska.
Według informacji „Super Expressu” pracownicy Sobkiewicza koncentrują się teraz na dwóch odmiennych wątkach. Ze względu na dobro sprawy nie podano jednak szczegółów. – Dajemy z siebie wszystko, aby dowiedzieć się, co się stało z Roksaną. Do tego zaginięcia nie wolno podchodzić rutynowo – podkreślił detektyw. Głos w sprawie zabrała również asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa III. – Sprawdzamy wszystkie pojawiające się nowe sygnały. W tej chwili jednak nie mogę wykluczyć żadnej hipotezy związanej z miejscem pobytu dziewczyny – powiedziała „Super Expressowi”.
22-latek ma związek z zaginięciem Roksany?
W śledztwie zwrócono również uwagę na postać 22-letniego mężczyzny, który miał udawać 12-letnią dziewczynkę i nawiązywać kontakty z rówieśniczkami Roksany. Jak ujawnił detektyw, mężczyzna ten miał rozpijać nieletnich. W czasie poszukiwań na Wiśle 22-latek rzekomo przebywał w okolicach Złotych Tarasów w towarzystwie młodszych osób, gdzie również pojawił się alkohol. Zdaniem policji na razie nie ma jednak dowodów, by 22-latek był bezpośrednio powiązany z zaginięciem Roksany. Detektyw zwraca jednak uwagę, że nie można bagatelizować tego tropu.
Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej, są proszone o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa III przy ul. Opaczewskiej 8, tel. 47 723 93 50, 47 723 93 51, 723 93 43 lub najbliższą jednostką policji lub całodobowymi numerami 112 i 997. Informacje można również przekazywać na adres: oficer.prasowy.krp3@ksp.policja.gov.pl.
Źródło: Radio ZET/Radio Eska/Super Express
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET