`

Zaginięcie dwóch łodzi na Karaibach. Płynęły pod polską banderą

2 min. czytania
27.03.2026 13:48
Obserwuj nas na Google

Dwie łodzie pod polską banderą zaginęły na Karaibach. Płynęły z pomocą humanitarną z Meksyku na Kubę. Z relacji meksykańskich mediów wynika, że załoga składała się z Polaków, Francuzów, Kubańczyków i Amerykanów. Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie potwierdza, że na jednostkach znajdowali się polscy obywatele.

Łodzie
fot. Wild Horizons/EAST NEWS - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są losy zaginionych łodzi na Karaibach.
  • Czy podejrzenia o obecność Polaków na łodziach były błędne.
  • Jakie działania podjęto w celu odnalezienia zaginionych łodzi.

Dwie łodzie zaginęły na Karaibach. Na pokładzie byli Polacy?

Meksykańska marynarka wojenna poinformowała, że zaginęły dwie łodzie żaglowe - "Friendship" i "Tigger Moth". Statki płynęły z pomocą humanitarną dla Kuby. 20 marca ruszyły z portu w Isla Mujeres w stanie Quintana Roo. Meksykańskie media podają, że załoga liczyła dziewięć osób. Z niektórych doniesień wynika, że byli to obywatele Francji, Kuby, Stanów Zjednoczonych, a także Polski. Informacjom tym zaprzeczył jednak rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z Interią.

- Wiemy, że obie łodzie płynęły pod polską banderą, jednak nie mamy informacji, żeby na pokładzie byli polscy obywatele - przekazał Wiewiór. Jak podkreśla, ministerstwo nie otrzymało wcześniej żadnego zgłoszenia o planowanej akcji humanitarnej - i nie jest to przyjętą praktyką, "a powinno być". Władze Meksyku zapewniają, że podjęto już kontakt z ośrodkami koordynacji ratownictwa morskiego oraz dyplomatami wszystkich krajów, z których pochodzili członkowie załogi zaginionych łodzi. 

Wojsko bierze udział w akcji

Głos w sprawie zabrał również rzecznik operacji humanitarnej Nuestra America w rozmowie z agencją Reutera. Przekazał, że obie załogi składają się z doświadczonych żeglarzy, a łodzie zaopatrzone były w systemy bezpieczeństwa i sprzęt sygnalizacyjny.

Redakcja poleca

Na razie z łodziami nie ma kontaktu, mimo że zgodnie z planem miały przybyć do Hawany najpóźniej we wtorek lub środę. Zorganizowano akcję poszukiwawczą. Biorą w niej udział m.in. wojskowe samoloty. Kubański rząd nie wydał dotąd oświadczenia w sprawie.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET