Zaginięcie Emilii Koprowskiej, nowe informacje. „Jesteśmy w posiadaniu konwersacji”

2 min. czytania
30.10.2026 16:17
Obserwuj nas na Google

Policja uzyskała dostęp do rozmów Emilii Koprowskiej sprzed jej zaginięcia przed dwoma miesiącami. Na razie nie ujawnia jednak, czy jest w nich coś istotnego. Jak udało nam się dowiedzieć, nie są to wiadomości pochodzące z telefonu kobiety. Ten wciąż jest zablokowany.

Policja
fot. Mateusz Wlodarczyk / Forum / Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności zaginięcia Emilii Koprowskiej.
  • Dlaczego telefon Emilii jest kluczowy w śledztwie.
  • Które informacje o wiadomościach potwierdziła policja.

Zaginięcie Emilii Koprowskiej

Prokuratura wciąż bada sprawę tajemniczego zniknięcia Emilii Koprowskiej z Koszalina. 37-latka zaginęła dokładnie dwa miesiące temu - 30 sierpnia. Wiadomo, że była wtedy wraz z mężem na festiwalu w Darłowie. Później para miała się pokłócić i rozdzielić. Jeszcze tego samego dnia kobieta zniknęła i do teraz nie wiadomo, co się z nią stało.

Po tygodniach poszukiwań odnaleziono telefon zaginionej, jednak problemem okazały się jego zabezpieczenia. W końcu w sprawie pojawił się przełom. Portal o2.pl informował, że śledczy mają już część konwersacji zaginionej kobiety i udało im się złamać kody dostępu do urządzenia. O sprawę zapytaliśmy w koszalińskiej prokuraturze, jednak ta na razie nie udziela informacji.

Redakcja poleca

Policja ma dostęp do wiadomości kobiety

Policja w rozmowie z RadioZET.pl wyjaśnia jednak, że choć rzeczywiście uzyskano dostęp do części rozmów Emilii, to zabezpieczeń telefonu nie udało się jednak przełamać i śledczy wciąż nie mają do niego dostępu. - Nie wiem, skąd wzięła się taka informacja i nie są to wiadomości z telefonu. W dalszym ciągu nie mamy do niego dostępu, nie można zerwać blokady. Nie potwierdzam, że telefon jest odblokowany - przekazała nam rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

- Jesteśmy w posiadaniu konwersacji, które pani Emilia przed zaginięciem nawiązywała. Nie potwierdzam jednak, że są to konwersacje z telefonu - dodała policjantka. Jednocześnie nie zdradza, skąd pochodzą wiadomości, jaka jest ich treść i czy znalazło się w nich coś, co mogłoby rzucić nowe światło na tajemnicę zaginięcia 37-latki. - Śledztwo jest w toku, trwają czynności operacyjne - wyjaśniła.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET