Tajemnicze zaginięcie małżeństwa. Zostawili dzieciom "karteczkę". Jest finał głośnej sprawy
Małżeństwo z warszawskiego Mokotowa zostawiło bez opieki swoich nastoletnich synów i wyjechało z Polski. Chłopcom rodzice zostawili jedynie karteczkę z wiadomością. Teraz sąd podjął decyzję w głośnej sprawie.
44-letnia Aneta J. i 49-letni Adam J. z warszawskiego Mokotowa wiosną tego roku byli na ustach wszystkich. Małżeństwo opuściło swoje mieszkanie na ulicy Puławskiej w nocy z 20 na 21 maja 2023 roku. Jak udało się nam wówczas ustalić, swoim nastoletnim synom zostawili list pożegnalny.
Mokotów. Małżeństwo porzuciło dzieci i zaginęło. Zostawiło "karteczkę"
- Chłopcy zostali w domu. Całą sprawę zgłosił jeden z członków rodziny. Została znaleziona "karteczka instruktażowa", zostawiona prawdopodobnie dla synów - zdradziła w rozmowie z portalem RadioZET.pl asp. Iwona Kijowska z warszawskiej komendy. Później wyszło na jaw, co napisali rodzice. "Chłopcy, jesteście dzielni. Poradzicie sobie w życiu. Jesteśmy z was dumni" - brzmiała treść wiadomości.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Warszawy na Facebooku
Parę widziano najpierw w Tatrach. "Niewykluczone jest, że zaginieni z 22/23 maja br. nocowali w schronisku górskim Murowaniec" - przekazała policja. Następnym przystankiem Anety i Adama J. był pensjonat Vasko w słowackim Zdziarze. - Do pensjonatu podeszli we wtorek około godziny 18 na piechotę. W ten dzień nie było mnie na miejscu, ale w obiekcie spała zaprzyjaźniona grupa turystów z Niemiec. To właśnie ich Polacy zapytali, czy mam wolne pokoje. Połączyliśmy się telefonicznie i zaproponowałem im nocleg, na który się zgodzili. Twierdzili, że są bardzo zmęczeni, bo całą drogę z Zakopanego przeszli pieszo - informował w rozmowie z Onetem właściciel obiektu.
Zaginieni w międzyczasie zostali zarejestrowani przez kamery monitoringu. Podczas swojej podróży mieli skutecznie uchylać się od legitymowania dowodem osobistym. Po Słowacji ślad się urwał na miesiąc. Aż w końcu Aneta J. i jej mąż zostali odnalezieni w Pradze, stolicy Czech. - Nasi policjanci rozmawiali z małżeństwem. Stosowna dokumentacja zostanie przekazana do prokuratury oraz sądu. Po analizie będą podejmowane dalsze czynności - wyjaśnił wówczas rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.
Jest wyrok w sprawie Anety i Adama J.
Teraz w sprawie pojawiły się nowe informacje. Sprawą zajął się Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. 14 listopada 2023 roku natomiast zapadł wyrok ws. przyszłości tej rodziny.
− Sąd pozbawił Anetę J. i Adama J. władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem. Sąd umieścił małoletniego w tymczasowej rodzinie zastępczej, ustalając miejsce pobytu małoletniego w każdorazowym miejscu pobytu rodziny zastępczej. Postępowanie w zakresie dotyczącym drugiego dziecka zostało umorzone − przekazała "Super Expressowi" sędzia Monika Soszka, przewodnicząca Wydziału Rodzinnego i Nieletnich w piśmie z 14 grudnia 2023 roku.
Aneta i Adam J. nie zostali zatrzymani, ponieważ chodziło o zaginięcie, a nie poszukiwanie osób, które dopuściły się przestępstwa. Sprawa trafiła natomiast do sądu rodzinnego ze względu na złamanie przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Źródło: Radio ZET/"Super Express"/Onet
- Potężna burza śnieżna uderzyła w Warszawie. "Pociemniało i zagrzmiało"
- Pożar śmieci w mieszkaniu na Bielanach. Nie żyje 40-letnia kobieta
- Trzecia linia metra w Warszawie dzieli mieszkańców. Są wizualizacje i data
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET