`

Tajemnicze zaginięcie małżeństwa. Zostawili dzieciom "karteczkę". Jest finał głośnej sprawy

2 min. czytania
29.12.2023 10:06
Obserwuj nas na Google

Małżeństwo z warszawskiego Mokotowa zostawiło bez opieki swoich nastoletnich synów i wyjechało z Polski. Chłopcom rodzice zostawili jedynie karteczkę z wiadomością. Teraz sąd podjął decyzję w głośnej sprawie.

Aneta i Adam J./policja
fot. Marek BAZAK/East News/policja

44-letnia Aneta J. i 49-letni Adam J. z warszawskiego Mokotowa wiosną tego roku byli na ustach wszystkich. Małżeństwo opuściło swoje mieszkanie na ulicy Puławskiej w nocy z 20 na 21 maja 2023 roku. Jak udało się nam wówczas ustalić, swoim nastoletnim synom zostawili list pożegnalny.

Mokotów. Małżeństwo porzuciło dzieci i zaginęło. Zostawiło "karteczkę"

- Chłopcy zostali w domu. Całą sprawę zgłosił jeden z członków rodziny. Została znaleziona "karteczka instruktażowa", zostawiona prawdopodobnie dla synów - zdradziła w rozmowie z portalem RadioZET.pl asp. Iwona Kijowska z warszawskiej komendy. Później wyszło na jaw, co napisali rodzice. "Chłopcy, jesteście dzielni. Poradzicie sobie w życiu. Jesteśmy z was dumni" - brzmiała treść wiadomości.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Warszawy na Facebooku

Parę widziano najpierw w Tatrach. "Niewykluczone jest, że zaginieni z 22/23 maja br. nocowali w schronisku górskim Murowaniec" - przekazała policja. Następnym przystankiem Anety i Adama J. był pensjonat Vasko w słowackim Zdziarze. - Do pensjonatu podeszli we wtorek około godziny 18 na piechotę. W ten dzień nie było mnie na miejscu, ale w obiekcie spała zaprzyjaźniona grupa turystów z Niemiec. To właśnie ich Polacy zapytali, czy mam wolne pokoje. Połączyliśmy się telefonicznie i zaproponowałem im nocleg, na który się zgodzili. Twierdzili, że są bardzo zmęczeni, bo całą drogę z Zakopanego przeszli pieszo - informował w rozmowie z Onetem właściciel obiektu.

Redakcja poleca

Zaginieni w międzyczasie zostali zarejestrowani przez kamery monitoringu. Podczas swojej podróży mieli skutecznie uchylać się od legitymowania dowodem osobistym. Po Słowacji ślad się urwał na miesiąc. Aż w końcu Aneta J. i jej mąż zostali odnalezieni w Pradze, stolicy Czech. - Nasi policjanci rozmawiali z małżeństwem. Stosowna dokumentacja zostanie przekazana do prokuratury oraz sądu. Po analizie będą podejmowane dalsze czynności - wyjaśnił wówczas rzecznik Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jest wyrok w sprawie Anety i Adama J.

Teraz w sprawie pojawiły się nowe informacje. Sprawą zajął się Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. 14 listopada 2023 roku natomiast zapadł wyrok ws. przyszłości tej rodziny.

− Sąd pozbawił Anetę J. i Adama J. władzy rodzicielskiej nad małoletnim synem. Sąd umieścił małoletniego w tymczasowej rodzinie zastępczej, ustalając miejsce pobytu małoletniego w każdorazowym miejscu pobytu rodziny zastępczej. Postępowanie w zakresie dotyczącym drugiego dziecka zostało umorzone − przekazała "Super Expressowi" sędzia Monika Soszka, przewodnicząca Wydziału Rodzinnego i Nieletnich w piśmie z 14 grudnia 2023 roku.

Aneta i Adam J. nie zostali zatrzymani, ponieważ chodziło o zaginięcie, a nie poszukiwanie osób, które dopuściły się przestępstwa. Sprawa trafiła natomiast do sądu rodzinnego ze względu na złamanie przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Źródło: Radio ZET/"Super Express"/Onet

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET