`

Zakaz hodowli zwierząt na futra coraz bliżej? "Zlikwidujmy ten rodzaj działalności"

3 min. czytania
25.09.2025 06:32
Obserwuj nas na Google

W październiku sejmowa komisja nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt ma rozpocząć prace nad projektem zakazującym hodowli zwierząt na futro – zapowiedziała posłanka Małgorzata Tracz (KO). Pod projektem złożonym przez KO, Lewicę i Polskę 2050 podpisało się ponad 120 posłów. Nad poparciem inicjatywy zastanawia się także PSL.

fot. Mariusz Gaczynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne założenia projektu zakazu hodowli zwierząt futerkowych autorstwa Małgorzaty Tracz.
  • Dlaczego projekt PiS i Konfederacji różni się co do długości okresu przejściowego od projektu KO.
  • Co przewiduje projekt Tracz w zakresie odszkodowań dla hodowców zwierząt futerkowych.
  • Jakie jest stanowisko mieszkańców wsi i organizacji Otwarte Klatki wobec ferm norek i okresu przejściowego.

Małgorzata Tracz i projekt zakazu hodowli zwierząt futerkowych

W czerwcu 2024 r. grupa posłów KO, Polski 2050 i Lewicy złożyła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Zakłada on bezwzględny zakaz hodowli zwierząt futerkowych z wyjątkiem królików do 1 stycznia 2029 r.. Pod projektem podpisało się ponad 120 polityków. Kilka dni później posłowie PiS i Konfederacji złożyli projekt alternatywny, przewidujący 15-letni okres przejściowy (do 31 grudnia 2039 r.).

Oba projekty trafiły do komisji nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt, jednak dotychczas nie odbyło się żadne posiedzenie. Jak zapowiadała w sierpniu wicemarszałkini Sejmu i przewodnicząca komisji Dorota Niedziela (KO), prace nad "kwestią norek" mają ruszyć po rozpatrzeniu projektu zakazu trzymania psów na uwięzi.

Redakcja poleca

Odszkodowania w projekcie Małgorzaty Tracz

Autorka projektu Małgorzata Tracz (KO) poinformowała, że prace mają rozpocząć się na pierwszym posiedzeniu komisji w październiku. - To odrobiona lekcja z innych prób wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra, w tym tzw. piątki dla zwierząt - podkreśliła.

Projekt Tracz przewiduje odszkodowania dla hodowców, wyliczane na podstawie średnich przychodów z ostatnich 3 lat oraz daty zakończenia działalności. - PiS i Konfederacja, nie dając tych odszkodowań, stanęły po stronie wielkich hodowców, którzy jeszcze przez 15 lat będą prowadzić działalność i tyle. Nie stanęli po stronie małych rolników - powiedziała.

Andrzej Duda i piątka dla zwierząt w 2020 roku

Posłanka KO przypomniała, że w 2020 r. Andrzej Duda krytykując tzw. piątkę dla zwierząt, poparł zakaz hodowli futerkowej pod warunkiem wypłaty "godziwych odszkodowań". - Zlikwidujmy ten rodzaj hodowli, ale tak, by dać ludziom szansę - mówił wtedy prezydent.

Tracz dodała, że liczy na wsparcie ze strony nowego prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiadał, że będzie "prezydentem Polek i Polaków". Przypomniała także sondaż Biostat z lipca 2024 r., według którego 70 proc. Polaków popiera zakaz hodowli zwierząt na futro.

Jarosław Rzepa i stanowisko PSL w sprawie zakazu futer

Zdaniem wiceprzewodniczącego komisji nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt Jarosława Rzepy (PSL), jego środowisko również dojrzewa do poparcia zakazu. Poseł popiera zapis o odszkodowaniach, ale ma wątpliwości co do długości okresu przejściowego. - Tylko nie wiem, czy 5 lat jest wystarczające, bo to jest takie trochę szybkie zwijanie branży - przyznał.

Rzepa opowiada się za 10-letnim okresem przejściowym, wskazując na zmiany zachodzące w branży i dywersyfikację dochodów hodowców.

Otwarte Klatki o fermach norek i cierpieniu mieszkańców wsi

Projekt ustawy posłanki Tracz to kompromis pomiędzy społeczeństwem, które od ponad dekady domaga się zakazu hodowli zwierząt na futra, a hodowcami, którzy będą mieli czas na wygaszenie działalności i przebranżowienie się - oceniła Marta Korzeniak ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Działaczka zwróciła uwagę, że mieszkańcy wsi cierpią z powodu fetoru, hałasu i plag much wokół ferm norek. Jej zdaniem pięcioletni okres przejściowy z odszkodowaniami to sprawiedliwe rozwiązanie, a propozycja 15-letnia jest nie do przyjęcia.

Jarosław Kaczyński i historia piątki dla zwierząt

Debata o fermach futerkowych stała się głośna we wrześniu 2020 r., po reportażu Onetu "Krwawy biznes futerkowców". Niedługo później prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił projekt tzw. piątki dla zwierząt. Zakładał on m.in. zakaz hodowli futerkowej, ograniczenie uboju rytualnego i wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych.

Po protestach rolników rząd Mateusza Morawieckiego wycofał się jednak z prac nad ustawą. W 2020 r. w Polsce działało 810 ferm zwierząt futerkowych, z czego najwięcej w woj. wielkopolskim.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET