Horror na drodze. Nie żyje 16-latka. 17-latkowie walczą o życie
Tragiczny wypadek nastolatków w Świętokrzyskiem. Nie udało się uratować 16-letniej dziewczyny, która podróżowała seatem. Dwóch 17-latków zostało ciężko rannych. Do wypadku doszło, kiedy pojazd uderzył w drzewo.
Wypadek wydarzył się w sobotę wieczorem na drodze wojewódzkiej nr 756 w miejscowości Zalesie koło Rakowa. Policja zgłoszenie otrzymała przed godziną 20. Auto, którym podróżowała grupa nastolatków, uderzyło w drzewo.
Wypadek w Zalesiu. 16-latka nie żyje
Według wstępnych ustaleń policji 19-latek, który kierował osobowym seatem, najprawdopodobniej stracił panowanie nad samochodem. Następnie wypadł z drogi i uderzył w drzewo.
Strażacy wydobyli poszkodowanych z auta. Jak poinformowała "Gazetę Wyborczą" rzeczniczka policji w Kielcach Małgorzata Perkowska-Kiepas, w samochodzie, oprócz kierowcy, było jeszcze troje nastolatków: 16-letnia dziewczyna i dwóch siedemnastolatków.
- Pasażerowie w stanie ciężkim zostali przewiezieni do szpitala. Po godz. 22 otrzymaliśmy informację, że 16-latka niestety zmarła - przekazała policjantka.
Na miejscu wypadku pracowało pięć zastępów strażackich. Ranni zostali zabrani do szpitali w Staszowie i w Kielcach. Dwaj siedemnastolatkowie są nadal w szpitalu, ich stan określany jest jako ciężki - podaje Polska Agencja Prasowa.
Kierowca samochodu był trzeźwy, została mu pobrana krew do dalszych badań. Funkcjonariusze wyjaśniają przebieg i okoliczności tragedii.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET