Żałoba w zoo nad Bałtykiem. Podano smutną informację. “Zmagał się z chorobą”
Smutne wieści przekazał Ogród Zoologiczny w Gdańsku. W wieku 15 lat odszedł jeden z samców żyrafy ugandyjskiej mieszkających w zoo - Aki. "Był wyjątkowym zwierzęciem, a pamięć o nim pozostanie z nami na długo" - wspominają Akiego pracownicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były przyczyny śmierci żyrafy Aki w gdańskim zoo.
- Dlaczego Aki żył krócej niż przeciętna żyrafa ugandyjska.
- Jak społeczność zareagowała na śmierć Akiego.
Nie żyje Aki - żyrafa mieszkająca w gdańskim zoo
W wieku 15 lat zmarł Aki, samiec żyrafy ugandyjskiej mieszkający w Ogrodzie Zoologicznym w Gdańsku. Zwierzę zmarło w stosunkowo młodym wieku, przedstawiciele tego gatunku dożywają pod opieką specjalistów nawet 25 lat. "Aki od jakiegoś czasu zmagał się z chorobą i pozostawał pod stałą opieką naszych lekarzy weterynarii. Nasi specjaliści byli w ciągłym kontakcie z doświadczonymi ekspertami z europejskich ogrodów zoologicznych oraz koordynatorem gatunku, aby zapewnić mu jak najlepszą opiekę" - czytamy w komunikacie gdańskiego zoo.
Po wykonaniu sekcji zwłok okazało się, że Aki żył z wrodzoną wadą. Jego mięsień sercowy był mniejszy niż u przeciętnej dorosłej żyrafy. Takie obciążenie sprawiło, że z czasem pojawiła się u niego przewlekła niewydolność krążenia, prowadząca do obniżonej odporności. To wszystko doprowadziło do zapalenia mózgu u ssaka.
Ogród wspomina żyrafę
Na profilu Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku na Facebooku pojawiło się wspomnienie o Akim. "Był wyjątkowym zwierzęciem, a pamięć o nim pozostanie z nami na długo. Dziękujemy wszystkim, którzy otaczali Akiego troską i opieką" - pisze gdańskie zoo.
Pod postem pojawiły się dziesiątki komentarzy internautów żegnających zwierzę. "Wyrazy współczucia dla pracowników zoo, szczególnie opiekunów. Aki był otoczony kochającymi, opiekuńczymi ludźmi", "To bardzo smutna wiadomość", "Bardzo nam przykro, widzieliśmy się tyle razy" - piszą internauci.
Źródło: Radio ZET/ Ogród Zoologiczny w Gdańsku
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET