Zamiast remontu kościoła, ksiądz kupił kryptowaluty. Milion złotych zniknął, jest wyrok
Na rok i dwa miesiące bezwzględnego więzienia skazany został skazany ksiądz, który zdefraudował ponad milion złotych. Duchowny posłużył się dotacjami z ministerstwa kultury oraz lokalnych władz, aby zainwestować w kryptowaluty, Został jednak oszukany.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ksiądz z Legnickiego Pola defraudował publiczne fundusze.
- Dlaczego ksiądz inwestował w kryptowaluty z dotacji publicznych.
- Co zdecydował sąd odnośnie winy i kary dla duchownego.
- Które instytucje dostarczyły fundusze na renowację bazyliki.
Legnica. Ksiądz skazany za defraudację ponad miliona złotych
Ksiądz z Legnickiego Pola na Dolnym Śląsku trafi do więzienia za defraudacje ponad miliona złotych. Pieniądze pochodziły z dotacji ministerstwa kultury i od lokalnych władz. Miały sfinansować renowacje zabytkowej bazyliki mniejszej. Duchowny zdecydował się jednak zainwestować je w kryptowaluty.
Według ustaleń śledczych ksiądz zdawał sobie sprawę z ryzyka, które podejmuje inwestując publiczne pieniądze w kryptowaluty. Ewentualne zyski chciał przeznaczyć na remont własnego domu. Sam jednak padł ofiarą oszustwa, a "bitcoiny" zniknęły.
Zdaniem sądu - mimo tego, że duchowny został oszukany - jego wina jest bezsporna, bo to nie były jego pieniądze. W czwartek 18 września Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał, byłego już, proboszcza na rok i dwa miesiące bezwzględnego więzienia. Zgodnie z wyrokiem sądu, musi też zwrócić stracone środki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET