Zamieszki w Mediolanie, setki osób na ulicach. Poważne zniszczenia w mieście
W Mediolanie doszło do starć demonstrantów z policją. Zamieszki potępiła premier Włoch Giorgia Meloni, która zaapelowała do centrolewicowej opozycji, by postąpiła tak samo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegały starcia policji z demonstrantami w Mediolanie.
- Dlaczego demonstranci wyszli na ulice Mediolanu.
- Co spowodowało napiętą sytuację na Piazza Duomo.
Włochy. Starcia policji z demonstrantami
Na centralnym placu przed katedrą w Mediolanie doszło w sobotę do gwałtownych starć manifestantów z policją. Funkcjonariusze odparli atak grup demonstrantów, którzy obrzucili ich kamieniami i spowodowali zniszczenia.
Setki osób wyszły na ulice w centrum stolicy Lombardii, by zaprotestować przeciwko wysokim kosztom życia. Włoskie media podkreślają, że demonstracja została zwołana równolegle z protestami we Francji.
Na Piazza Duomo, gdzie znajduje się słynna katedra i galeria handlowa Wiktora Emanuela II, kilkuset manifestantów zaatakowało policjantów i uszkodziło ich pojazdy. Wzniecili też pożar, podpalając stoliki restauracyjne. Siły policji odpowiedziały użyciem gazu łzawiącego. Grupa protestujących próbowała wedrzeć się do Galerii Wiktora Emanuela II, którą policja nakazała zamknąć.
Zamieszki potępiła premier Włoch Giorgia Meloni. Zaapelowała do centrolewicowej opozycji, by jednoznacznie potępiła przemoc.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET