`

Zapora Pilchowice stała się celem wycieczek. Policja ostrzega przed tragedią

2 min. czytania
16.09.2024 13:27
Obserwuj nas na Google

Gigantyczny zbiornik na jeziorze Pilchowickim został przepełniony. Obecnie wykonywane są z niego kontrolowane zrzuty wody. Mimo niebezpieczeństwa, nad zaporę masowo udają się mieszkańcy, którzy chcą sprawdzić aktualny stan wody. Jak alarmuje policja, „wycieczki” na zaporę mogą utrudniać działanie służb ratowniczych.

Niebezpieczne warunki na zaporze Pilichowice
fot. EastNews/Facebook/WrzaceWulkany/screen

Policja apeluje do mieszkańców: sytuacja jest bardzo niebezpieczna!

Zapora Pilchowice na rzece Bóbr to najwyższa zapora kamienna w Polsce. Niestety, również tutaj żywioł, jaki nawiedził Polskę, okazał się nie do powstrzymania. Intensywne opady spowodowały, że woda przelała się już przez wały, o czym w niedzielę w nocy poinformował Burmistrz Miasta i Gminy Wleń, Artur Zych. Mieszkańców ewakuowano już do pobliskich świetlic.

"Przegraliśmy walkę z wielką wodą. Woda przelała się przez wały za Ośrodkiem Sióstr Elżbietanek. Powoli będzie zalewała miasteczko. Niestety, tutaj jej nie powstrzymamy. Dziękuję wszystkim, którzy tak dzielnie walczyli. Woda będzie jeszcze w kranach przez około 8 godzin. Niestety agregat na ujęciu wody jest zalany i nie zasili pomp. Będziemy starali się zapewnić prowiant i wodę" – napisał na Facebooku.

Mimo koszmarnych warunków i ryzyka, słynny Most Kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim jest cały czas odwiedzany przez mieszkańców. W sieci krążą nagrania, na których wyraźnie widać, jak “turyści” stoją w pobliżu zapory, nagrywają filmy i robią zdjęcia. W związku z tym policja z Lwówka Śląskiego wystosowała komunikat.

“Z uwagi na niekontrolowany zrzut wody z zapory w Pilchowicach apelujemy o oddalenie się z tamtego rejonu! Sytuacja jest bardzo niebezpieczna! „Wycieczki” na zaporę mogą utrudniać działanie służb ratowniczych” – napisano.

O ile dziś sytuacja wygląda spokojniej niż w niedzielę, jeszcze kilka godzin temu woda przedostawała się górną koroną zapory. Sytuacja jest dynamiczna i w każdej chwili może dojść do tragedii.

Źródło: Radio ZET

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET