Najnowsze informacje z zalanego Wlenia. "Powstawały jakieś głupie plotki"
Najnowsze informacje z zalanego Wlenia na Dolnym Śląsku. Burmistrz Artur Zych w rozmowie z Polsat News powiedział, że "udało się chyba trochę obronić Wleń". - Nie mówimy jeszcze, że na pewno, bo może się okazać, że jeszcze woda pójdzie i przerwą się np. wały - zaznaczył.
Powódź we Wleniu na Dolnym Śląsku
W niedzielę (15.09) chwilę przed godziną 17 na profilu gminy Wleń w mediach społecznościowych pojawiła się smutna informacja. " Przegraliśmy walkę z wielką wodą. Woda przelała się przez wały za Ośrodkiem Sióstr Elżbietanek. Powoli będzie zalewała miasteczko. Niestety tutaj jej nie powstrzymamy. Dziękuję wszystkim, którzy tak dzielnie walczyli" - poinformował burmistrz Artur Zych.
W komunikacie dodano, że z powodu zalania agregatu po kilku godzinach miało zabraknąć wody w kranach. Dodatkowo pojawiły się informacje, że pobliski zbiornik na Jeziorze Pilchowickim na rzece Bóbr jest przepełniony i wykonywane są kontrolowane zrzuty. W poniedziałek (16.09) burmistrz Wlenia Artur Zych poinformował na antenie Polsat News, że "udało się chyba trochę obronić Wleń".
Najnowsze wieści z Wlenia i zapory Pilchowickiej
- Nie mówimy jeszcze, że na pewno, bo może się okazać, że jeszcze woda pójdzie i przerwą się np. wały - zaznaczył w rozmowie z Polsat News Zych. Burmistrz odniósł się także do niepotwierdzonych informacji o pęknięciu zapory na Jeziorze Pilchowickim. - Powstawały jakieś głupie plotki, że zapora pękła. Należy je zdementować, nic się z zaporą nie dzieje, jest w dobrym stanie technicznym i nie grozi nic mieszkańcom - podkreślił.
Włodarz dodał, że przez zaporę przeszła fala i przelała się woda, ale z jego informacji wynika, że powoli opada. We Wleniu doszło do zalań części mieszkań i piwnic. Woda zalała także jedną ze szkół. - Straty są olbrzymie - dodał. Zych zaznaczył, że większych strat udało się uniknąć, ponieważ w akcję zaangażowało się wojsko, strażacy i mieszkańcy. - Skutek jest pozytywny, także mamy nadzieję, że wały wytrzymają, że tej wody u nas nie przybędzie w samym Wleniu - podsumował.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET