"Zaraz Wrocław będzie drugą Wenecją". Mieszkańcy są załamani
Szykują się wielkie inwestycje na Tarnogaju we Wrocławiu. Trzech deweloperów zamierza zbudować tam nowe mieszkania. Na terenie między ulicą Gazową, torami kolejowymi i Parkiem Tarnogajskim zamieszka nawet kilka tysięcy osób. Nie wszystkim mieszkańcom stolicy Dolnego Śląska podoba się ten pomysł. "Kolejna betonoza. Zaraz Wrocław będzie drugą Wenecją", "Więcej tego betonu. A później płacz, że powodzie" - piszą internauci.
Szykuje się wielka inwestycja we Wrocławiu. Plany są ambitne
Sąsiadujące ze sobą wielkie inwestycje na Tarnogaju we Wrocławiu szykuje trzech deweloperów. Jak informuje portal wro.city, do urzędu miejskiego trafił już wniosek o rozbiórkę kompleksu 14 budynków magazynowo – warsztatowo – produkcyjnych i biurowych oraz 3 wiat magazynowych i infrastruktury technicznej przy skrzyżowaniu ul. Międzyleskiej i Klimasa. Konkretnie chodzi o działkę, która sąsiaduje z Parkiem Tarnogajskim. Spółka Develia - do niedawna właściciel m.in. Sky Tower - złożyła już wniosek. Po zamknięciu słynnych Arkad Wrocławskich zamierza zająć się budową mieszkań na Tarnogaju.
Mimo że nie ma jeszcze oficjalnych planów wielkiej inwestycji, to wiadomo już, że działkę, na której obecnie znajdują się warsztaty, hurtownie i magazyny, spółka kupiła już w styczniu tego roku. "Spółka nabyła udziały w nieruchomości stanowiącej działkę gruntu numer 4/8 położonej we Wrocławiu przy ul. Międzyleskiej 2-4 o łącznej powierzchni 4,3630 ha [...]".
"Spółka zamierza na powyższej nieruchomości zrealizować projekt inwestycyjny z szacowaną liczbą ok. 1050 lokali mieszkalnych w zabudowie wielorodzinnej. Planowany termin rozpoczęcia sprzedaży w ramach projektu inwestycyjnego to I kwartał 2025 r." - czytamy w oficjalnym komunikacie, opublikowanym przez spółkę Develia. Na tym terenie można zbudować budynki, liczące nawet 7 pięter. Są jednak pewne warunki. Na nowym osiedlu musi pojawić się przedszkole i parkingi podziemne.
Wielka inwestycja, wielkie niezadowolenie
To nie koniec wielkich inwestycji w tym rejonie miasta - na sąsiedniej działce budowę rozpoczął już inny deweloper, Dom Development. Pierwszy blok zdążył już powstać, "wyrosną" jeszcze dwa. Tuż obok inny deweloper buduje 4- i 5-piętrowy kompleks. Będzie w nim 126 mieszkań o powierzchni od 27 do 69 mkw.
Wśród mieszkańców tego rejonu miasta plany wielkich inwestycji wywołały prawdziwe poruszenie. Nie wszyscy są jednak zadowoleni. "I ten całodobowy łomot pociągów - miód malina. A do tego niewyobrażalny upał. Rzeczywistość zweryfikuje to brutalnie, ucierpią naiwni ludzie. Ale teraz ważne są zyski" - napisał pan Tomasz.
"Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk miał gdzieś prawie 150 uwag do planu MPZP, w którym ja i inni mieszkańcy wnioskowaliśmy, by zabudowa, planowana na tym terenie między Gazową, Miedzyleską i torami, nie była bardziej intensywna niż na Di Trevi. Odrzucono wszystko. Zatem bloki będą wyższe, ciaśniejsze i z mniejszą powierzchnią. Dopuszczono też śmiesznie niski wskaźnik miejsc parkingowych. Trudno to nawet komentować" - stwierdził pan Tomasz, mieszkaniec Wrocławia.
Źródło: Radio ZET/wro.city/develia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET