Niezwykłe stworzenia wróciły do warszawskiego zoo. Przyjechały z Holandii
To prawdziwa gratka dla osób zafascynowanych światem zwierząt. W zoo w Warszawie po kilku latach nieobecności pojawiły się skrzydłoszpony obrożne. Te charakterystyczne ptaki, które mieszkały wcześniej w holenderskich ogrodach zoologicznych, można już podziwiać na jednym z wybiegów.
Skrzydłoszpony obrożne już w Warszawie. Co to za zwierzęta?
Ogród zoologiczny w Warszawie ma powody do zadowolenia. Oficjalna strona instytucji na Facebooku poinformowała, że odwiedzający mogą poznać nowych mieszkańców zoo – skrzydłoszpony obrożne, których nieobecność trwała przez kilka ostatnich lat. Dwa ptaki przyjechały z Holandii; samiec mieszkał do tej pory w Vogelpark Avifauna, a samica – w DierenPark Amersfoort.
Te wyjątkowe stworzenia zawdzięczają swoją nazwę specyficznym, długim szponom, dostrzegalnym przy ich skrzydłach. Tego nietypowego „narzędzia” używają podczas walki o względy przyszłej partnerki. Ostrogi przydają się także podczas walki o zawłaszczenie konkretnego terytorium. Uwagę zwraca również charakterystyczny, czarny okrąg na szyjach zwierząt, przypominający grubą obróżkę.
W naturalnych warunkach skrzydłoszpony obrożne zamieszkują Amerykę Południową. „Częściej można je usłyszeć niż zobaczyć, ponieważ porozumiewają się między sobą donośnymi okrzykami słyszalnymi nawet z odległości kilometra” – wyjaśnia warszawskie zoo w facebookowym wpisie.
Nowi mieszkańcy warszawskiego zoo. Gdzie można zobaczyć skrzydłoszpony obrożne?
Wszystko wskazuje na to, że para skrzydłoszponów obrożnych zdążyła już zadomowić się w swoim nowym domu. Stworzenia zamieszkały na wybiegu flamingów – czerwonaków chilijskich. Miejsce ma przypominać ich naturalne środowisko. Ptaki mają do dyspozycji spory, trawiasty obszar wraz z dużym oczkiem wodnym i szczególnie lubianą przez nie bujną roślinnością przy brzegu zbiornika. To właśnie w tego typu przybrzeżnych trawach można spotkać je w ich naturalnym otoczeniu.
Źródło: Radio ZET/Warszawskie Zoo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET