Zaskakujące słowa byłego prezydenta ws. Rady Pokoju. "Odrzucenie nie byłoby racjonalne"
Zaproszenie Donalda Trumpa dla prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju wywołało polityczne napięcia w Warszawie. Były prezydent Andrzej Duda w rozmowie z Onetem przekonuje, że z góry odrzucenie tej propozycji nie byłoby racjonalne, nawet jeśli w tym samym gremium mają zasiąść także Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie cele ma Rada Pokoju Donalda Trumpa.
- Dlaczego była obecność Putina i Łukaszenki w Radzie jest problematyczna.
- Co Andrzej Duda sądzi o propozycji uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju.
- Jakie znaczenie dla Polski mają relacje z USA w kontekście Rady Pokoju.
Zaproszenie Karola Nawrockiego do Rady Pokoju Donalda Trumpa
Rada Pokoju to inicjatywa Donalda Trumpa, która miałaby zajmować się przede wszystkim sytuacją na Bliskim Wschodzie, z możliwością rozszerzenia kompetencji na inne regiony świata. Trump miałby być jej dożywotnim liderem.
Do udziału w Radzie Pokoju Trump zaprosił również przywódców odpowiedzialnych za agresję, zbrodnie i systemowe łamanie praw człowieka - Władimira Putina i Aleksandra Łukaszenkę.. Ten ostatni już publicznie zadeklarował chęć dołączenia do Rady.
Andrzej Duda o Radzie Pokoju. "Są granice"
Były prezydent nie ukrywa, że obecność Putina i Łukaszenki w Radzie jest problematyczna, ale wskazuje na analogie do funkcjonujących już międzynarodowych formatów. - Jest w tym wszystkim jeden poważny problem, jeśli już ktoś chce ten pomysł kwestionować. A mianowicie fakt, że do tej Rady zaproszeni zostali także prezydent Putin i Łukaszenko - mówi Andrzej Duda.
- Nikomu jakoś nie przeszkadza, że w Radzie Bezpieczeństwa ONZ zasiada się przy jednym stole z Rosją. Jeśli ktoś przyjmie pryncypialne stanowisko, że nie usiądzie z agresorami, to należałoby bojkotować także RB ONZ. A nikt nawet o tym nie myśli - dodaje.
"Odrzucenie propozycji Trumpa nie byłoby racjonalne"
Zdaniem byłego prezydenta kluczowe znaczenie ma potencjalna realna sprawczość nowego gremium. Duda podkreśla, że Rada Pokoju mogłaby funkcjonować bez prawa weta, co odróżniałoby ją od ONZ. - Jeśli chcemy osiągnąć pokój w formule, w której nikt nie ma prawa weta, to warto rozważyć członkostwo w Radzie Pokoju. Chcielibyśmy być przy stole, gdy zapadają decyzje kluczowe dla świata - mówi.
- Z tego punktu widzenia odrzucenie, i to z góry, propozycji Donalda Trumpa nie byłoby racjonalne. Warto wyrazić wstępne zainteresowanie i obserwować, jak ten projekt będzie się rozwijał - podkreśla.
Spór o zgodę rządu i relacje z Donaldem Tuskiem
Duda odniósł się także do stanowiska rządu, który podnosi kwestię konieczności uzyskania jego zgody na udział prezydenta w Radzie Pokoju. - Pominę kwestię formalną zgody, bo ważniejsze jest co innego. Decyzja powinna być roztropna, a nie oparta na emocjach czy osobistych animozjach wobec Trumpa - mówi.
- Byłoby rozsądnie, gdyby rząd Donalda Tuska przestał się bawić w przepychanki. Tu chodzi o żywotne i racjonalne interesy Rzeczpospolitej - dodaje.
Polska, USA i bezpieczeństwo
Były prezydent wskazuje na znaczenie relacji z USA i obecność wojsk amerykańskich w Polsce jako kluczowy element bezpieczeństwa kraju. - Mamy świetne kontakty na poziomie prezydenckim, armię amerykańską w Polsce i strategię USA, która uwzględnia nasze interesy. W Radzie Pokoju moglibyśmy sami o te interesy zadbać - zaznacza.
- Polska nie powinna traktować tej propozycji jako niebotycznego zaszczytu, ale jako element poważnej polityki międzynarodowej. Jesteśmy krajem niemal frontowym i ważnym logistycznie dla Ukrainy - dodaje.
Grenlandia i polityczny styl Donalda Trumpa
W rozmowie Onetu z byłym prezydentem pojawił się także wątek Grenlandii. Zdaniem Dudy debata wokół tej sprawy ma charakter postkolonialny i pomija głos samych mieszkańców wyspy. - Grenlandia należy przede wszystkim do jej obywateli. Być może to ich należałoby zapytać, jak widzą swoją przyszłość - mówi.
- Trump prowadzi twarde negocjacje, ale to rozgrywka polityczna, a nie groźba inwazji. Warto spokojnie poczekać na rozwój wydarzeń - podsumowuje były prezydent.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET