`

Zbigniew Ziobro odmawia stawienia się przed komisją śledczą. "Nigdy nie ulegnę"

2 min. czytania
28.01.2025 15:06
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Teraz poseł PiS odpowiada w długim oświadczeniu, w którym nazywa decyzję "ustawką sędziów z nową władzą".

fot. Filip Naumienko/ East News/ X
  • 27 stycznia sąd zgodził się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa
  • Zbigniew Ziobro wystosował oświadczenie, w którym zarzuca sędziom i władzy "ustawkę polityczną"
  • Były minister sprawiedliwości potwierdził, że nie stawi się dobrowolnie przed komisją śledczą

Zbigniew Ziobro zostanie doprowadzany przed komisję śledczą. Polityk odpowiada

Postanowienie o zatrzymaniu Zbigniewa Ziobry w jednoosobowym składzie sądu wydała w poniedziałek 28 stycznia sędzia Anna Ptaszek. W jego treści czytamy, że sąd postanowił "zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry w charakterze świadka na posiedzenie komisji śledczej". To konsekwencja kilkukrotnego niestawienia się byłego ministra sprawiedliwości na posiedzeniu komisji śledczej ds. Pegasusa. Sejm wcześniej uchylił immunitet posła PiS i zarządził kolejną datę przesłuchania na 31 stycznia.

Dzień po postanowieniu Sądu Okręgowego w Warszawie Zbigniew Ziobro wydał na swoich mediach społecznościowych długie oświadczenie, w którym krytykuje aktualny system prawny i warszawskich sędziów. "Wróciła komuna z sędziami wydającymi wyroki na partyjne zamówienie. Adam Bodnar właśnie po to, w drodze przestępstwa, nielegalnie wyrzucił niezależnych prezesów Sądu Okręgowego i Apelacyjnego w Warszawie, gdzie toczą się najważniejsze polityczne sprawy, aby władza polityczna była pewna wyroków przed ich ogłoszeniem" - pisze na swoim profilu na portalu X Zbigniew Ziobro.

Były minister sprawiedliwości twierdzi, że nie został wysłuchany w sprawie, a sąd bierze pod uwagę jedynie argumenty strony rządzącej. "Sędzia Ptaszek, która orzekała dziś w mojej sprawie, już wcześniej decydowała o mojej nieobecności przed nielegalną komisją ds. Pegasusa. Wówczas wydała rozstrzygnięcie, nie informując mnie o sprawie ani nie pytając o moje argumenty, co zaprzecza zasadzie, że przed wydaniem decyzji należy wysłuchać obu stron" - zauważa Ziobro.

Redakcja poleca

Ziobro zapewnia: "nigdy nie ulegnę"

W dalszej części oświadczenia Zbigniew Ziobro twierdzi, że postanowienie sądu w jego sprawie jest "ustawką polityczną". Tłumaczy również, że "patologia władzy" nie dotyczy tylko jego sprawy, ale całego wymiaru sprawiedliwości. "Ta ustawka sędziów z nową władzą to nie tylko hańba, lecz także przestępstwo, i jestem pewien, że zarówno sędzia Ptaszek, jak i wszyscy za to odpowiedzialni, zostaną w wolnej Polsce ukarani, a sędziowie wydaleni z zawodu" - pisze Ziobro.

Współzałożyciel Suwerennej Polski zapowiedział, że mimo tego, że nie zgadza się z decyzją sądu, to nie będzie stawał oporu przy zatrzymaniu. "Nigdy nie ulegnę bezprawiu i przemocy. Nigdy dobrowolnie nie stawię się przed formalnie nieistniejącą komisją śledczą ds. Pegasusa (...) Decyzja sądu o pozbawieniu mnie wolności i przymusowym doprowadzeniu przed «komisję» ma charakter przestępczy. Poinformuję o tym policję, która po mnie przyjdzie, ale nie będę stawiał czynnego oporu. Wolna Polska wróci, a wtedy komuna z jej sędziami, resortowymi dziećmi i towarzyszami szmaciakami musi odejść już raz na zawsze w zapomnienie" - kończy wpis Ziobro.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET