`

„Zbyszek obiecał, że jak wróci, ukręci sprawie łeb”. Tusk ujawnił zeznania ws. afery Zondacrypto

2 min. czytania
04.09.2026 11:28
Obserwuj nas na Google

Donald Tusk z mównicy sejmowej ujawnił część protokołu z przesłuchania głównego podejrzanego ws. afery Zondacrypto. Według nich sprawą miał zająć się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Donald Tusk
fot. PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Tusk odczytał fragment zeznań ws. afery Zondacrypto podczas sejmowego przemówienia przed głosowaniem dotyczącym ustawy o kryptowalutach.
  • W zeznaniach pojawiły się oskarżenia, że Zbigniew Ziobro miał obiecać interwencję w przypadku powrotu do Ministerstwa Sprawiedliwości, a rekompensaty miały trafiać poprzez fundację jego brata.
  • Świadek twierdził, że fundacja Suwerennej Polski miała otrzymać 2 mln zł, a 500 tys. miało być dla Zbigniewa Ziobry, z zaznaczeniem, że kluczową rolę miała odegrać Patrycja Kotecka.

Donald Tusk przytoczył fragment zeznań ws. afery Zondacrypto

Premier Donald Tusk z mównicy sejmowej przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach przeczytał fragment zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto.

- Zbyszek zapoznał się z aktami (akty oskarżenia - red.). (...) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił - czytał Tusk.

W dalszej części protokołu zeznający powiedział, że „rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski”. Miała być to kwota 2 mln zł - zaznaczył premier.

Redakcja poleca

Dodał, że zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które jak zeznał, „Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby”.

- Zeznanie kończy się słowami: „natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka” (żona Zbigniewa Ziobry - red.). To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, ze pan X - publicznie znana osoba - obiecywał, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie gdybym został skazany w tej sprawie” - zakończył odczytywanie protokołu Tusk.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET