"Przerażający widok". Tragedia tuż przed północą. Nie żyje 18-latek

1 min. czytania
22.08.2025 12:15
Obserwuj nas na Google

Tragedia w Żelaźnie (woj. dolnośląskie). Kierujący fordem 18-latek wypadł z jezdni i uderzył w stojącą na poboczu przyczepę. Mężczyzna nie przeżył. Pasażer auta został zabrany do szpitala.

wypadek
fot. Stanislaw Bielski /REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku drogowego w Żelaźnie.
  • Co było przyczyną śmiertelnych obrażeń kierowcy.
  • Które służby były zaangażowane w akcję ratunkową.

Tragedia w Żelaźnie. Nie żyje 18-latek

W miejscowości Żelazno, położonej nieopodal Kłodzka, doszło do dramatycznego wypadku drogowego. Zdarzenie miało miejsce tuż przed północą, z czwartku na piątek, na drodze wojewódzkiej nr 392. 

Według informacji służb, młody kierowca forda stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przyczepę samochodu ciężarowego. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto zostało zaklinowane pod naczepą.

Potwierdzają to także świadkowie zdarzenia. "Po głośnym huku, ich oczom ukazał się przerażający widok" - podaje "Gazeta Wrocławska".

Redakcja poleca

Żelazno. Życia kierowcy nie udało się uratować

Na miejsce natychmiast wezwano wszystkie służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Strażacy, aby dostać się do poszkodowanych, musieli użyć specjalistycznego sprzętu. 

Niestety, mimo wysiłków ratowników, 18-letni kierowca nie przeżył zderzenia. Jak podkreślił dyżurny straży pożarnej w rozmowie z gazetą, uderzenie nastąpiło od strony kierowcy i spowodowało bardzo poważne obrażenia, których młody mężczyzna nie był w stanie przeżyć.

Pasażer forda, podróżujący razem z nim, został przetransportowany do szpitala w Polanicy-Zdroju. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, choć wymaga dalszej hospitalizacji.

Źródło: Radio ZET/ "Gazeta Wrocławska"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET