`

Tragedia w garażu. "Zobaczyła palące się światło"

1 min. czytania
16.02.2023 18:06
Obserwuj nas na Google

Tragedia w Zgierzu (woj. łódzkie). 66-letni mężczyzna wpadł do kanału samochodowego w garażu przy swoim domu. Nie przeżył.

karetka
fot. Adam STASKIEWICZ/East News (zdj. ilustracyjne)

Do śmiertelnego wypadku doszło w środę około godziny 19.20 przy ulicy Łódzkiej. Mieszkaniec Zgierza wpadł do kanału samochodowego w swoim garażu. Przerażającego odkrycia dokonała rodzina.

Redakcja poleca

Zgierz. Wypadek w garażu. Nie żyje 66-latek

Jak podaje tuzgierz.pl, 66-latek prowadzący działalność gospodarczą tego wieczora pracował z synem w garażu w kanale samochodowym. Młodszy z mężczyzn po pewnym czasie opuścił pomieszczenie. "Żona zobaczyła palące się światło w garażu. Gdy weszła do środka, okazało się, że w kanale leży jej mąż" - czytamy. Wezwała pogotowie. Na miejsce przyjechała też straż pożarna i policja.

- Mężczyzna wpadł do kanału samochodowego, nie żyje. Ratownicy prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową, wspomagali ich strażacy - przekazał Jędrzej Pawlak, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi w rozmowie z serwisem. 

Niestety, 66-latka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon. Szczegóły tragedii wyjaśni teraz prokuratorskie śledztwo. - Na razie nie stwierdzono działania osób trzecich. Więcej będzie można powiedzieć po sekcji zwłok - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. 

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/tuzgierz.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET