`

"Zginęła moja ciężarna żona". Poruszający apel po wypadku w Kujawsko-Pomorskiem

2 min. czytania
16.02.2026 12:16
Obserwuj nas na Google

W sobotę doszło do tragedii w Choceniu w woj. kujawsko-pomorskim. 26-letnia kobieta zginęła na miejscu. Dzień później rozpaczliwy apel wystosował mąż zmarłej. 

wypadek w Choceniu
fot. KMP we Włocławku

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku w Choceniu.
  • W jakich okolicznościach 26-latka poniosła śmierć.
  • Co wiadomo o apelu męża tragicznie zmarłej kobiety.

Wypadek w Choceniu. 26-latka zginęła na miejscu

14 lutego o 12.49 w okolicach miejscowości Choceń pod Włocławkiem (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do wypadku. Dwa samochody osobowe zderzyły się na drodze wojewódzkiej nr 269. Na miejsce przybyły dwa zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego, śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz policja. Niestety, jednej z osób nie udało się uratować.

Policja ustaliła, że do tragedii doszło podczas manewru wymijania się pojazdów marki BMW i Audi. 26-latka kierująca BMW, pomimo udzielonej pomocy, poniosła śmierć na miejscu. 22-letni kierowca drugiego auta został zabrany do szpitala. - W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniosła kobieta (rocznik 1999) - poinformował bryg. Mariusz Bladoszewski, oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP we Włocławku, cytowany przez portal wloclawek.naszemiasto.pl.

Na czas działań służb DW 269 była zablokowana w obu kierunkach. "Policjanci, pod nadzorem prokuratora, ustalają dokładne przyczyny i okolicznosci wypadku. Apelujemy o ostrożność i rozwagę za kierownicą" - przekazywali funkcjonariusze.

Redakcja poleca

Tragicznie zmarła kobieta była w ciąży. Apel męża

W niedzielę pojawiły się nowe informacje w tej sprawie. Poruszający apel wystosował mąż zmarłej 26-latki. "Wczoraj (w sobotę - red.) doszło do tragicznego wypadku w okolicach Chocenia, w którym zginęła moja ciężarna żona, bardzo proszę o kontakt motocyklistę, który był pierwszy na miejscu wypadku i wzywał pomoc" - napisał w mediach społecznościowych Miłosz Chmielewski. Podał też swój numer telefonu.

Mężczyzna w rozmowie z portalem TVP Bydgoszcz powiedział, że chce poznać okoliczności tragedii. - Chcę dotrzeć do osób, które widziały ten wypadek, chcemy wyjaśnić, co tak naprawdę się stało - przekazał.

Źródło: Radio ZET/wloclawek.naszemiasto.pl/TVP Bydgoszcz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET