Zielone światło dla rozbudowy stacji narciarskiej w Karkonoskim Parku Narodowym. Ekolodzy protestują
Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska dają zielone światło na rozbudowę stacji narciarskiej w Karkonoskim Parku Narodowym. Ekolodzy protestują, bo zmiany mogą spowodować wycinkę sporej części lasu na terenie objętym ścisłą ochroną. O szczegółach informuje reporter Radia ZET Przemek Taranek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak swoją decyzję argumentuje dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego.
- Dlaczego ekolodzy protestują i jakie przedstawiają argumenty.
- Co zapewnia dyrektor KPN.
Rozbudowa stacji narciarskiej w Karkonoskim Parku Narodowym w cieniu kontrowersji
Ekolodzy protestują i mówią o skandalu. Chodzi o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która umożliwia wycinkę prawie 3 hektarów lasu na terenie objętym ścisłą ochroną. O zmianę planu wystąpił burmistrz Karpacza.
Dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego Andrzej Raj w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemysławem Tarankiem tłumaczy, że poszerzenie i wydłużenie istniejącej trasy narciarskiej nie wpłynie istotnie na środowisko. - Zupełnie co innego jest wycięcie i przeznaczenie jakiegoś obszaru pod inwestycje gdzie nic nie było, w stosunku do miejsca, które już jest zainwestowane - mówi.
Ekolodzy protestują, a dyrektor KPN zapewnia
Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot podkreśla, że taki argument jest kuriozalny, bo w ten sposób można po kawałku wyciąć wszystkie drzewa. - Bo wystarczy, że powiemy, że ta inwestycja oddziaływuje więc pójdziemy o krok dalej i znowu wytniemy - ocenia. Dyrektor Raj zapewnia, że po raz ostatni zgodził się na powiększenie ośrodka narciarskiego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET