`

Ziobro pokazał zdjęcie ze szpitala. "Nie mogłem tak od razu rzucić wszystkiego"

3 min. czytania
16.03.2024 08:35
Obserwuj nas na Google

Zbigniew Ziobro twierdzi, że od grudnia 2023 roku walczy z nowotworem złośliwym przełyku z przerzutami do żołądka. W sobotę były minister sprawiedliwości opublikował zdjęcie ze szpitala. "Przeszedłem ciężką operację, która objęła klatkę piersiową, jamę brzuszną i mięśniową oraz szyję [...] Wciąż mam też pewne trudności z mówieniem i oddychaniem. Ale żyję" - napisał Ziobro.

Zbigniew Ziobro w szpitalu
fot. NewsLubuski/East News, Twitter/Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro niedawno zaczął informować w mediach społecznościowych o stanie swojego zdrowia i przebiegu leczenia. Wcześniej robili to politycy z jego partii, Suwerennej Polski.  

W najnowszym wpisie, który były minister sprawiedliwości opublikował w sobotę rano, Ziobro po raz pierwszy pokazał zdjęcie ze szpitala. Polityk napisał, że jest już po operacji.

Zbigniew Ziobro pokazał zdjęcie ze szpitala

“Wiemy, że jest taka choroba jak rak, że zbiera swoje ofiary, ale zwykle myślimy, że nas to nie dotyczy. Nie opierajcie Państwo na takim przekonaniu swojej przyszłości, swojego życia i życia Waszych bliskich. Badajcie się regularnie, a niepokojące symptomy konsultujcie ze specjalistami” - zaapelował.

Ziobro napisał, że o swoim nowotworze dowiedział się 13 listopada, w dniu ślubowania nowo wybranych posłów. “Po drodze do Sejmu podjechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Odebrałem wynik badań histopatologicznych. Otworzyłem kopertę i czytam: nowotwór złośliwy przełyku. Rak! Tuż przed wejściem na salę plenarną wpisałem w wyszukiwarce Google hasło: 'nowotwór złośliwy przełyku rokowania' i zobaczyłem… wyrok: umiera 90-95 proc. chorych! Na to nie można się przygotować” - pisze Ziobro. 

Były minister dodał, że już w dniu diagnozy, po południu, był na pierwszej konsultacji onkologicznej. “Usłyszałem, że natychmiast mam położyć się do szpitala. Do tego badanie tomograficzne wykazało, że miałem pierwsze przerzuty do żołądka. Ale nie mogłem tak od razu rzucić wszystkiego – miałem obowiązki w ministerstwie i prokuraturze. Nie mogłem współpracowników na finiszu ministerialnej misji pozostawić samych. Podjąłem decyzję, szpital - tak, ale po zakończeniu misji rządu, a więc za dwa tygodnie. O wsparcie w pokonaniu choroby codziennie prosiłem Boga. Czyniłem jednocześnie wszystko, co wedle wiedzy medycznej możliwe, by wygrać walkę o życie. Niestety kolejne badanie, tym razem PET, wszystko potwierdziło” - opisuje Ziobro.

Ziobro o swoim stanie zdrowia i leczeniu raka

Minister w dalszej części wpisu zrelacjonował, jak wyglądało do tej pory jego leczenie. “Szczęśliwie trafiłem na wspaniałych lekarzy i personel, w tym śp. prof. Elżbietę Starosławską, której wiele zawdzięczam. Po wyczerpującej radio i chemioterapii oraz immunoterapii, przeszedłem ciężką operację, która objęła klatkę piersiową, jamę brzuszną i mięśniową oraz szyję. Do klatki piersiowej wprowadzone zostały dreny, usuwające pozostałości krwi po operacji. Mimo silnych środków przeciwbólowych, w tym aplikowanych bezpośrednio do kręgosłupa, ból wciąż stanowił dla mnie wyzwanie. Wciąż mam też pewne trudności z mówieniem i oddychaniem. Ale żyję. To jest najważniejsze!” - czytamy we wpisie byłego ministra sprawiedliwości.  

Ziobro przekazał, że lekarze ocenili operację jako trudną, ale udaną. “A więc statystyki statystykami, a walczyć trzeba do końca. Teraz muszę wrócić do sił. Głęboko wierzę, że niedługo się zobaczymy. Wszystkim Państwu życzę zdrowia i jeszcze raz dziękuję za modlitwy i wsparcie” - zakończył lider Suwerennej Polski.

Zniknięcie Ziobry

Ziobro po raz ostatni pojawił się w Sejmie w listopadzie. Były minister sprawiedliwości nie wytłumaczył swojego nagłego zniknięcia z życia publicznego, więc zaczęły pojawiać się pytania, co się z nim dzieje. Pod koniec grudnia posłowie Suwerennej Polski przekazali, że Ziobro zmaga się z nowotworem złośliwym. 

W styczniu poznaliśmy kolejne szczegóły dotyczące stanu zdrowia Ziobry. - Jestem upoważniony do tego, żeby powiedzieć. Pan minister ma bardzo poważną chorobę onkologiczną, jest to kwestia przełyku, jest poddawany bardzo mocnemu leczeniu onkologicznemu - mówił w Radiu ZET Jacek Ozdoba z Suwerennej Polski. Później Ziobro już sam przekazywał informacje o swoim stanie w mediach społecznościowych.

Wśród polityków rządzącej koalicji pojawiły się wątpliwości, co do prawdziwości doniesień o poważnej chorobie Ziobry. Posłowie KO sugerowali, że być może były minister chce uniknąć rozliczeń. Pod koniec lutego Grzegorz Napieralski z KO stwierdził w rozmowie z “Super Expressem”, że “nikt nie ma żadnego dokumentu na temat stanu zdrowia Ziobry”. Natomiast na oficjalnym profilu Platformy Obywatelskiej mogliśmy przeczytać, że Ziobro zostanie wezwany przed komisję śledczą ds. Pegasusa. "Zbigniew Ziobro będzie musiał wyjaśnić, co wiedział o inwigilacji polityków opozycji, prawników i partyjnych rywali" - czytamy we wpisie PO.

Źródło: Radio ZET/"Super Express"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET