Złoty Pociąg odnaleziony? Do urzędu w Wałbrzychu wpłynęło tajemnicze zgłoszenie
Legenda o Złotym Pociągu znów odżyła. Tajemniczego, domniemanego, pociągu pancernego III Rzeszy poszukiwano wiele lat, jednak na darmo. Teraz do urzędu w Wałbrzychu wpłynęło tajemnicze zgłoszenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co znalazło się w tajemniczym zgłoszeniu dotyczącym Złotego Pociągu?
- Jak zareagowali przedstawiciele Biura Zarządzania Kryzysowego i Konserwatora Zabytków?
- Czym jest legenda o Złotym Pociągu?
Złoty Pociąg. Do urzędu w Wałbrzychu wpłynęło zgłoszenie
Domniemany pociąg pancerny III Rzeszy według legendy miał wyruszyć w 1945 roku z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha, przewożąc złoto, kosztowności, zrabowane przez nazistów dokumenty i dzieła sztuki, a także chemikalia. Jak podaje Radio Wrocław, w kwietniu, podobnie jak ponad dekadę temu, do Biura Rzeczy Znalezionych Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu trafiło zgłoszenie o Złotym Pociągu. Według reportera portalu osoba, która zgłosiła znalezisko, nie była związana z wcześniejszymi poszukiwaniami, a informacja zawierała lokalizację i relację świadka z czasów II wojny światowej.
Wiadomo, że ze zgłaszającym spotkali się przedstawiciele Biura Zarządzania Kryzysowego i Konserwatora Zabytków. - Autor tego pisma informuje nas o tym, iż według jego wiedzy zlokalizował zarówno tunel, jak i 3 wagony i chciałby nas o tym poinformować. Natomiast z pisma nie wynikało, czy zamierza podejmować dalsze kroki. Nic więcej na ten moment jako miasto zrobić nie możemy - poza kibicowaniem - powiedziała Radiu Wrocław Kamila Świerczyńska z Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu.
Jak dowiedział się portal rozgłośni, odkrycia dokonano w kompleksie leśnym. Znalazca został pouczony przez Konserwatora Zabytków, że powinien powiadomić odpowiednie organy o ewentualnej chęci wykonywania badań inwazyjnych. Jak informuje nieoficjalnie portal walbrzych24.com, potencjalne znalezisko może znajdować się w Świebodzicach. Wagony ze złotem mają znajdować się zamaskowanym tunelu, mieć 12 metrów długości, cztery wysokości i cztery szerokości i być ukryte za stalową bramą.
Legenda o Złotym Pociągu
Istnienia Złotego Pociągu nigdy nie potwierdzono, ale legenda stała się inspiracją dla wielu poszukiwań. Jedną z pierwszych osób, które miały informację na temat tajemniczego składu, był emerytowany górnik – Tadeusz Słowikowski. Miał ją dostać od człowieka o nazwisku Schulz, który rzekomo wcześniej otrzymał ją od Niemca pracującego po wojnie na kolei. W latach 70. sprawą zainteresowała się Służba Bezpieczeństwa PRL. W 2015 r. przypuszczalne miejsce ukrycia Złotego Pociągu wskazało dwóch "poszukiwaczy skarbów", którzy zastrzegli sobie prawo do 10 proc. znaleźnego.
W sierpniu 2016 r. rozpoczęto wykopy z zamiarem dostania się do tunelu z legendarnym pociągiem. Nie natrafiono jednak na żaden ślad. Ostatnia wzmianka o składzie pełnym skarbów pochodzi z 2022 roku. Według autorów artykułu dotychczasowa interpretacja niemieckich dokumentów mogła nie być kompletna. Ich zdaniem akta Wojska Polskiego z 1948 r. oraz 1949 r. potwierdzają, że w tych latach na 64. kilometrze linii funkcjonowała dwutorowa bocznica, która została później rozebrana.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław/walbrzych24.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET