Zmiany w kolędach w Poznaniu. "Czułem się trochę jak św. Mikołaj"

2 min. czytania
21.12.2023 15:30
Obserwuj nas na Google

Księża z poznańskich parafii coraz częściej rezygnują z tradycyjnej kolędy od drzwi do drzwi. Wierni sami zapraszają księży do swoich domów. - Kiedy chodziłem od domu do domu, to czułem się trochę jak św. Mikołaj. Nikt poważnie tej wizyty nie traktował - ocenił w rozmowie z reporterem "Głosu Wielkopolskiego" ks. Radosław Rakowski, proboszcz parafii pw. Imienia Jezus na poznańskiej Łacinie.

Ksiądz na kolędzie
fot. Karol Porwich/East News (zdjęcie ilustracyjne)

- W tym roku odwiedzimy z wizytą kolędową parafian mieszkających w blokach, którzy do świąt Bożego Narodzenia złożą kartkę z zaproszeniem do wspólnej modlitwy w ich domu. Na kartce prosimy o zaznaczenie krzyżykiem, czy wizyta ma być do południa, czy po południu. Każdego dnia będzie inny blok i odwiedzimy tylko tych parafian, którzy wypełnią zaproszenie kapłana - ogłoszono w ostatnią niedzielę w parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Poznaniu.

Inne poznańskie parafie przyjmują podobne rozwiązania. W kościele pw. św. Anny przyjmowanie zgłoszeń od rodzin, które chcą błogosławieństwo kolędowe, zakończyło się w niedzielę 17 grudnia. Parafia, która powstała w ubiegłym roku na poznańskiej Łacinie, również odeszła od tradycyjnych kolęd domowych i ksiądz odwiedzi tylko tych parafian, którzy zaproszą go do siebie.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Poznania" na Facebooku

W ocenie księdza Radosława Rakowskiego klasyczna forma kolędy jest przestarzała, a wiele osób traktuje ją bardziej jako obowiązek bądź interesujący zwyczaj. - Kiedy chodziłem od domu do domu, to czułem się trochę jak św. Mikołaj. Nikt poważnie tej wizyty nie traktował. Niektórzy podchodzili do tego jak do obowiązku, którego spełnienie zapewnia chrzest, komunię dla dziecka bądź zabezpiecza katolicki pogrzeb. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi - zaznaczył w rozmowie z reporterem "Głosu Wielkopolskiego".

Redakcja poleca

Kolęda w Poznaniu. Księża wolą nową formę "na zaproszenie"

Zmiany w formie kolędowania przyniosła pandemia koronawirusa. Według ks. Macieja Szczepaniaka, rzecznika Kurii Metropolitalnej w Poznaniu wpływ miały też zmieniające się warunki społeczne, które sprawiły, że "wielu proboszczów podejmuje decyzję o kolędzie "na zaproszenie". - Rezygnują jednak w ten sposób z ważnego, ewangelizacyjnego celu odwiedzin duszpasterskich - zaznacza.

- Miejmy nadzieję, że w przyszłości uda się pogodzić tradycyjną kolędę "od drzwi do drzwi" z nowymi wyzwaniami i znaleźć dobre rozwiązanie duszpasterskie - dodał w rozmowie z reporterem "Głosu Wielkopolskiego" ks. Szczepaniak. Warto dodać, że w parafii pw. Imienia Jezus na poznańskiej Łacinie na kolędę można zapisać się przez internet.

Źródło: Radio ZET/Głos Wielkopolski

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET