Zmiany w szkołach od 1 września. Nauczyciele i rodzice są skołowani
Szkoły nadal czekają na konkrety w sprawie podręczników do szkół ponadpodstawowych. Nauczyciele i rodzice są zdezorientowani przez brak jasnych wytycznych. Do końca nie wiadomo, czy używane podręczniki będą wystarczające. Wydawnictwa już zachęcają do kupowania nowych książek, a nauczyciele sami nie wiedzą, czy dotychczasowe podręczniki będą spójne z aktualnymi wytycznymi.
- Szkoły czekają na konkrety w sprawie podręczników do szkół ponadpodstawowych
- Nauczyciele nie wiedzą, z których książek uczyć, a rodzice nie wiedzą jakie podręczniki kupić
- Minister edukacji Barbara Nowacka zapewnia, że wystarczą używane książki
Zmiany w szkołach. Co z podręcznikami?
Jak dowiedziało się Radio ZET, szkoły nadal czekają na konkrety w sprawie książek do szkół ponadpodstawowych. Nauczyciele są zdezorientowani - nie wiedzą, z których książek mają uczyć, a rodzice nie wiedzą, jakie podręczniki powinni kupić dla swoich dzieci. Wszystko to jest spowodowane nowym programem nauczania, który wprowadza chaos i brak jasnych wytycznych.
Brak jasnych wytycznych od ministerstwa edukacji
Mimo że ministra edukacji Barbara Nowacka powiedziała, że wystarczą używane książki, to nadal brakuje konkretów. Nauczycielka języka polskiego z Lublina w rozmowie z Radiem ZET mówi: - Nauczyciele tutaj nie powinni być w ogóle stroną sporu. Oni powinni dostać materiał, na którym będą pracować. Po prostu chciałabym dostać taki komunikat. Dla wydawnictw jest to fantastyczna sytuacja. Każdy nowy podręcznik to jest koszt, myślę, że najmniej 50 złotych.
Stanowisko wydawnictw
Wydawnictwa twierdzą, że wznowienia książek opierają na wytycznych resortu edukacji. Jak ustalił reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, argument wydawnictw brzmi następująco: stare książki nie są spójne z materiałami online, na które teraz mocno stawiać ma resort edukacji.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET