Znaleziono górę żarówek, mogą zawierać groźne substancje. "Kto mógł zrobić nam takie świństwo"

2 min. czytania
25.09.2025 12:56
Obserwuj nas na Google

Na działce w Anielinie odkryto ogromną ilość porzuconych żarówek i świetlówek, które mogą zawierać szkodliwą dla zdrowia rtęć. Na ten moment nie jest jasne, kto porzucił odpady. Policja wytypowała trzy firmy, które mogą być za to odpowiedzialne. Na miejscu w piątek pojawią się biegli.

Góra świetlówek
fot. X/Mateusz Szkudlarek

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są zagrożenia związane z porzuconymi potłuczonymi żarówkami.
  • Dlaczego na działce w Anielinie znaleziono górę żarówek.
  • Które firmy są podejrzewane o porzucenie niebezpiecznych odpadów.
  • Jakie działania podjęła gmina Stryków w związku z odkryciem.

Nieznani sprawcy porzucili górę potłuczonych żarówek

Na jednej z działek przy drodze technicznej autostrady A1 w Anielinie w woj. łódzkim "wyrosła" prawdziwa góra żarówek - wśród porzuconych odpadów są też świetlówki, które mogą zawierać niebezpieczną dla ludzkiego zdrowia rtęć. Sprawcy tego procederu na ten moment pozostają nieznani. Szuka ich policja.

Redakcja poleca

Reporter Radia ZET Mateusz Szkudlarek rozmawiał z panią Haliną - właścicielką działki, na której ktoś porzucił żarówki. - Wierzyć się nie chce, że ktoś mógł zrobić coś takiego. Kto mógł zrobić takie świństwo, żeby podsypać nam te żarówki - denerwuje się kobieta. 

Wytypowano trzy firmy

Pani Halina w rozmowie z Radiem ZET przyznaje też, że obawia się, że niebezpieczne substancje z potłuczonych żarówek przedostaną się do gleby. Pomoc w uprzątnięciu sterty obiecała już gmina Stryków. Działka została czasowo odgrodzona taśmami. 

Wiadomo, że mundurowi, którzy zajmują się sprawą, wytypowali trzy firmy z województw łódzkiego i mazowieckiego, które mogą być odpowiedzialne za porzucenie żarówek. Jeszcze w piątek 26 września na działce pani Haliny mają pojawić się biegli, którzy będą ustalać dalsze szczegóły tej bulwersującej sprawy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET