`

Znienawidzone tramwaje znikną z Warszawy. Pasażerowie mieli ich dość

Maciej Walasek
2 min. czytania
08.01.2025 16:27
Obserwuj nas na Google

Wysokopodłogowe tramwaje mają w końcu na dobre zniknąć z ulic Warszawy. Pojawił się wstępny termin całkowitego wycofania się z "wysokopodłogowców" będącymi zmorą dla wielu pasażerów w tym: osób niepełnosprawnych, czy kobiet z wózkami dziecięcymi. Kiedy to nastąpi?

tramwaj
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News
  • W sumie w warszawskich zajezdniach znajduje się 170 składów z wysoką podłogą
  • Stanowią one niecałe 30 proc. całego taboru
  • W przyszłej dekadzie tego typu tramwaje mają zniknąć na dobre

Wysokopodłogowe tramwaje znikną z Warszawy. Padł wstępny termin

Jak dowiedziała się "Gazeta Żoliborza", wkrótce z Warszawy znikną tramwaje wysokopodłogowe. W rozmowie z dziennikiem potwierdził to Witold Urbanowicz. Rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich podkreślił, że pasażerowie będą jeszcze podróżować w tego rodzaju maszynach do lat 30, czyli do momentu, do którego wysokopodłogowe pojazdy będą eksploatowane.

Mimo wszystko na szczęście w Warszawie główną część stanowią już pojazdy niskopodłogowe. W tym roku zostanie ogłoszony przetarg ramowy na zakup łącznie 160 tramwajów. Jak zaznacza Witold Urbanowicz, zamówienie podstawowe obejmie 20 pojazdów, ale jak zastrzega "żadne tramwaje nie dotrą do Warszawy w tym roku". Jednak na efekt końcowy trzeba będzie poczekać, ponieważ nie tylko wciąż nie ruszył przetarg, tak w dodatku miasto wciąż nie podpisało umowy z wykonawcą. Jak dodał Urbanowicz, liczba zakupionych pojazdów będzie zależna od kwoty pieniędzy m.in. pozyskanych z Unii Europejskiej.

Redakcja poleca

O ile tramwaje wysokopodłogowe swoje lata chwały mają już za sobą, tak wymiana ich na lepsze modele postępuje powoli. Niemniej jednak jak informują Tramwaje Warszawskie w składzie pojazdów znajduje się jeszcze 170 takich maszyn z wysoką podłogą. W związku z tym nie pozostaje nic innego, jak uzbrojenie się w cierpliwość.

Źródło: Radio ZET/gazetazoliborza.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET