Metro czy podziemny tramwaj? Zamieszanie w Krakowie. Władze zabrały głos
Władze Krakowa zapewniają, że powstanie prawdziwe metro, a nie podziemny tramwaj. Wątpliwości po publikacji lokalnego portalu lovekrakow.pl rozwiał wiceprezydent miasta Stanisław Mazur. Wyjaśnił też kontrowersje wokół projektu, który otrzymał 10 mln zł dotacji.
- Władze Krakowa zapewniają o budowie metra, a nie podziemnego tramwaju
- Projekt metra był kluczowym punktem kampanii wyborczej
- Wiceprezydent miasta Stanisław Mazur wyjaśnia, że dokumentacja dotyczy "premetra", ale to formalność
Podziemny tramwaj zamiast metra w Krakowie? Miasto wyjaśnia
Władze Krakowa stanowczo zapewniają, że miasto nie zrezygnuje z budowy prawdziwego metra. Przypomnijmy, serwis lovekrakow.pl nagłośnił, że dokumentacja, złożona do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, na podstawie której miasto Oświęcim ma wydać decyzję środowiskową, dotyczy podziemnej linii tramwajowej, a nie metra. W odpowiedzi na doniesienia portalu lovekrakow.pl wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur wyjaśnił, że mimo nazwy "premetro" w dokumentacji plany obejmują pełnowymiarowe metro.
Kontrowersje wokół dokumentacji ws. metra. Początek budowy w 2028 r.
Dokumentacja dotyczy budowy tzw. premetra, które w odróżnieniu od prawdziwego metra tylko na niektórych odcinkach kursuje w podziemnych tunelach. Na taką inwestycję Kraków otrzymał 10 milionów złotych dotacji. - Innymi słowy uznaliśmy, że nie chcemy marnować pieniędzy, które trzeba byłoby zwracać, gdybyśmy tego projektu nie zamknęli. Zarazem te dokumenty pozwalają [...] budować normalne, klasyczne metro - wyjaśnił wiceprezydent Mazur. Po uzyskaniu decyzji środowiskowej na "premetro" trzeba będzie co prawda wystąpić o nową na metro, ale to według władz miasta formalność.
Budowa metra była jednym z głównych tematów kampanii wyborczej kandydatów na prezydenta Krakowa. Obietnice dotyczące tej inwestycji przyciągnęły uwagę mieszkańców i stały się kluczowym elementem debat wyborczych. Władze Krakowa podkreślają, że mimo obecnych zapisów w dokumentacji miasto jest zdeterminowane, by zrealizować projekt metra zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców. Wiceprezydent Mazur zapewnił, że zmiana decyzji środowiskowej nie opóźni inwestycji. Pierwszy odcinek metra ma ruszyć za cztery lata i obejmować sześciokilometrowy dystans, którego koszt szacowany jest na 3 miliardy złotych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET