„Zniewolone dla rozrywki". Szokujący raport o słynnej atrakcji turystycznej
Na całym świecie tysiące delfinów spędza życie w niewoli. W betonowych basenach, których rozmiary stanowią zaledwie ułamek procenta ich naturalnego środowiska. Pogorszeniu ulega każdy aspekt życia tych zwierząt. Czy branża turystyczna zareaguje na najnowszy raport ukazujący skalę cierpienia? - Chcielibyśmy w niedalekiej przyszłości zająć się tym zagadnieniem kompleksowo - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Ewa Maruszak z biura podróży ITAKA.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne problemy delfinów trzymanych w niewoli.
- Dlaczego betonowe baseny są szkodliwe dla echolokacji delfinów.
- Które firmy turystyczne wycofały się z oferty atrakcji z dzikimi zwierzętami w niewoli.
„Delfiny zniewolone dla rozrywki turystów. Prawdziwa cena biletów do delfinariów (2025)” - tak brzmi tytuł raportu Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! przy współpracy Captain Paul Watson Foundation Poland. Publikacji towarzyszy start ogólnopolskiej kampanii społecznej „NIE! Dla delfinarium". Impulsem do jej powstania jest rosnąca presja na branżę turystyczną, by w większym stopniu brała odpowiedzialność za oferowane atrakcje. Jak informuje Fundacja Viva!, na świecie coraz więcej firm odchodzi od promowania rozrywki opartej na wykorzystywaniu dzikich zwierząt w niewoli, uznając ją za sprzeczną z zasadami etyki i zrównoważonego rozwoju. Jak jest w Polsce?
Cierpienie delfinów w niewoli. Opublikowano nowy raport
Problem wcale nie jest marginalny. Jak wynika z raportu, w delfinariach na całym świecie przetrzymywanych jest ponad 3000 delfinów w przeszło 350 obiektach działających w niemal 60 krajach. „Tysiące delfinów, ssaków o niezwykłej inteligencji i złożonych strukturach społecznych, spędza życie w niewoli, w betonowych basenach, których rozmiary stanowią zaledwie ułamek procenta ich naturalnego środowiska. Ich codzienność, zdominowana przez trening i pokazy dla publiczności, drastycznie odbiega od życia, do którego zostały stworzone przez ewolucję" - czytamy w publikacji.
Delfiny zniewolone dla rozrywki turystów
Systematyczne porównanie warunków panujących w delfinariach z naturalnymi potrzebami delfinów ukazuje fundamentalną i niemożliwą do przezwyciężenia przepaść. Skala deprywacji, jakiej doświadczają te zwierzęta w niewoli, dotyczy każdego aspektu ich życia. „Nawet największe i najnowocześniejsze delfinaria oferują przestrzeń, która jest zaledwie mikroskopijnym ułamkiem naturalnego terytorium delfinów. Obliczono, że aby przepłynąć swój naturalny dzienny dystans, delfin musiałby opłynąć standardowy basen pokazowy ponad 1700 razy. Ta drastyczna restrykcja ruchowa uniemożliwia zaspokojenie podstawowych potrzeb lokomotorycznych i eksploracyjnych" - czytamy w raporcie.
Wskazano w nim również na problem hałasu. Betonowe, gładkie ściany basenów tworzą akustycznie jałowe środowisko. Co gorsza, ultradźwięki emitowane przez delfiny w celu echolokacji odbijają się od ścian w sposób chaotyczny, powodując dezorientację i obciążenie układu nerwowego. Dodatkowymi stresorami są stały hałas systemów filtrujących wodę, głośna muzyka podczas pokazów oraz okrzyki publiczności. Ponadto delfiny w niewoli muszą spędzać znacznie więcej czasu z głowami nad wodą podczas pokazów niż naturalnie na wolności. Może to wpływać na szereg parametrów zdrowotnych i dobrostan waleni, w tym osłabienie odporności, zwiększoną agresję i przedwczesną utratę słuchu.
Biura podróży zareagują? „Temat będzie analizowany"
Wiele delfinariów znajduje się w popularnych kierunkach turystycznych. Wyjazdy tam organizują również polskie biura podróży. Decyzje podróżnych - również z Polski - mają realny wpływ na funkcjonowanie tego globalnego systemu. Jak podaje Fundacja VIVA!, niektóre zagraniczne koncerny zmieniają podejście. Firmy takie jak TripAdvisor, Expedia Group, Booking.com, Virgin Holidays, Intrepid Travel czy ostatnio Dertour Group zdecydowały się na wycofanie ze swojej oferty atrakcji wykorzystujących dzikie zwierzęta w niewoli. Jak na tym tle wypada Polska?
- Temat dobrostanu zwierząt a turystyki jest niezwykle szeroki, daleko wychodzący poza zagadnienia poruszane w kampanii. Jako ITAKA chcielibyśmy w niedalekiej przyszłości zająć się tym zagadnieniem kompleksowo, co wymaga ponownej weryfikacji i ewentualnej zmiany programów - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Ewa Maruszak z biura podróży ITAKA. - Temat delfinariów wydaje się być operacyjnie najprostszy, więc prawdopodobnie będzie analizowany jako pierwszy. Nie chcemy składać obietnic bez pokrycia, że jest to temat na już, bardziej realne jest wdrażanie zmian wraz z kolejnymi sezonami, m.in. z tego powodu, że program pobytu czy wycieczki objazdowej jest częścią naszej umowy z klientem - dodaje Maruszak.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy również inne polskie firmy z branży turystycznej. Na razie czekamy na odpowiedź. Warto podkreślić, że pod koniec marca 2026 roku raport został przekazany czterem największym polskim biurom podróży - ITAKA, TUI Poland, Rainbow Tours, Coral Travel oraz dodatkowo do EXIM Tours i Nekera - wraz z zaproszeniem do rozmów o wycofaniu z oferty wycieczek do delfinariów.
Blokada budowy delfinarium w Mszczonowie
Symboliczny wymiar kampanii podkreśla fakt, że rok 2026 to dziesiąta rocznica zablokowania budowy delfinarium w Mszczonowie pod Warszawą. Inwestycję planowała prywatna spółka o nazwie Mazowieckie Centrum Edukacji i Ochrony Mórz. Kupiła w tym celu od lokalnego samorządu 5,5 tys. m kw. gruntu w sąsiedztwie działających tu basenów termalnych. Przedsięwzięciu sprzeciwił się wówczas minister środowiska Maciej Grabowski.
- Wiemy, że delfiny źle znoszą niewolę. Dlatego nie będzie mojej zgody na to, żeby pozyskanie czy przesłanie delfinów do Polski się odbyło - mówił ówczesny minister na antenie Radia TOK FM. Opinia Państwowej Rady Ochrony przyrody kwestionowała sposób sprowadzania delfinów do Polski i przetrzymywanie ich w niewoli. Choć w naszym kraju nie powstały tego typu obiekty, problem nie zniknął. Zmienił jedynie swoją formę i przeniósł się poza granice kraju - popyt nadal współtworzony jest przez polskich turystów.
- Celem kampanii “NIE! Dla delfinarium” nie jest ograniczanie doświadczeń turystycznych, lecz ich zmiana. Coraz większą popularność zdobywają alternatywy oparte na obserwacji zwierząt w ich naturalnym środowisku, prowadzone w sposób odpowiedzialny i nieinwazyjny – podkreślił Jakub Banasiak, koordynator kampanii. - Rok 2026 może stać się momentem przełomowym - zarówno ze względu na zmiany zachodzące w branży turystycznej, jak i rosnącą świadomość społeczną. To właściwy moment, by na nowo zdefiniować standardy rynku i dostosować je do oczekiwań współczesnych, bardziej świadomych konsumentów - dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET